wol

„Woldenberg – jenieckie losy oficerów Września”, czyli spotkanie młodzieży ZSP w Drezdenku z historią lokalną…

  Kiedy pochylamy się nad kartami historii naszego kraju bardzo często rozważamy i oceniamy kolejne powstania, wybitne jednostki, bitwy, zrywy wolnościowe, zapominając niekiedy o historii „naszej małej Ojczyzny”, bliskiego nam regionu, z którym jesteśmy blisko związani. I właśnie z historią lokalną spotkała się 10 kwietnia drezdenecka młodzież, uczestnicząc w interesującym wykładzie pana dr Przemysława Słowińskiego prorektora ds. studenckich PWSZ w Gorzowie Wlkp., na temat życia w obozie jenieckim dla oficerów Oflagu II C Woldenberg. Dodajmy, że wykład towarzyszył prezentowanej w holu szkoły wystawie IPN „Woldenberg – jenieckie losy oficerów Września”.

Na początku swojego wykładu prowadzący wyjaśnił znaczenie i pochodzenie nazwy „Oflag II C Woldenberg” jako niemiecki obóz jeniecki w miejscowości Woldenberg (obecnie pobliski Dobiegniew), przeznaczony dla oficerów Wojska Polskiego (oflag), istniejący podczas II wojny światowej. Obóz znajdujący się w drugim okręgu administracyjnym (II C), zajmował powierzchnię ok. 30 ha. Jego budowę rozpoczęto na przełomie 1939r. i 1940 r., a ostatecznie została zakończona w II poł. 1941 r. Obóz budowało ok. 500 polskich żołnierzy, którzy pomimo ostrej zimy zostali zakwaterowani w drewnianych barakach i pod namiotami. Na obszarze obozu znajdowało się 25 baraków mieszkalnych, łaźnie i budynki komendantury obozu. W obozie przebywało ok. 7000 polskich oficerów, wśród których byli prawnicy, ekonomiści, bankowcy, znani krawcy czy lekarze. Gość zwrócił uwagę słuchaczy na fakt, iż mimo doskonałego zabezpieczenia obozu, zdarzały się ucieczki z zadowalającym efektem. Jednak niektórzy więźniowie pod wpływem załamania psychicznego przechodzili tzw. „chorobę kolczastych drutów” rzucając się po prostu na druty … Prowadzący spotkanie bardzo żywiołowo opowiedział również o działalności konspiracyjnej w obozie, czego największym osiągnięciem był tzw. Pluton „R”, prowadzący nasłuch radiowy (3 radioodbiorniki!), a dzięki temu, mający stały kontakty z rządem londyńskim i Komendą Główną Armii Krajowej.

W obozie istniała również działalność kulturalna, edukacyjna, artystyczna z Uniwersytetem Woldenberskim na czele, a oprócz tego „czas wolny ” można było spożytkować w bibliotece, teatrze, orkiestrze, chórze czy w kołach środowiskowych. Jak zaznaczył prowadzący, wspólne przebywanie oficerów, zainteresowania, spędzanie wolnego czasu miało tylko jeden cel – przetrwać…

Pod koniec stycznia 1945 roku niemieckie władze oflagu II C Woldenberg otrzymały zarządzenie o postawieniu obozu w stan gotowości marszowej. Losy kolejnych kolumn marszowych potoczyły się odmiennie; część dostała się do niewoli, niektórzy zostali rozstrzelani, a grupa najszczęśliwsza doczekała się zakończenia wojny i upragnionej wolności.

Po raz kolejny drezdenecka młodzież przekonała się, iż „żywa” lekcja historii jest doskonałym dopełnieniem naszej edukacji czy zainteresowań.

Edyta Grzechowiak

Brak komentarzy

ZOSTAW KOMENTARZ

POPULARNE