_JPS9260

I jest Perfect i „Kochaj mnie” – wywiad z Grzegorzem Markowskim

     Lato z Radiem już za nami! Na zielonej murawie stadionu miejskiego bawiły się prawdziwe tłumy; tylu ludzi w jednym miejscu Drezdenko dawno nie widziało. Jeden z najważniejszych zespołów w historii krajowej muzyki rockowej gościł w naszym mieście. Koncert zespołu Perfect porwał w niedzielę 3 sierpnia publiczność w Drezdenku. Wraz z Grzegorzem Markowskim, wokalistą grupy piosenki „Nie płacz Ewka”, „Autobiografia”, czy „Chcemy być sobą” śpiewały tysiące ludzi.
Perfect to polski zespół rockowy założony przez Z. Hołdysa w 1977r. Pierwotnie specjalizował się w repertuarze tanecznym. W 1980 r. zmienił charakter i stał się jedną z najpopularniejszych grup polskiego rocka, wówczas do zespołu dołączył Grzegorz Markowski. Wokalista, autor tekstów, charyzmatyczny i pełen energii artysta, który nadal nas inspiruje i zaskakuje swoją świeżością. Jego głos można usłyszeć także w popularnych polskich serialach m.in.: „07 zgłoś się”, „W labiryncie”, „Ekstradycja”.
Grzegorz Markowski gra już ponad 33 lata na scenie, co podkreśla, że jego muzyka ma olbrzymie znaczenie w naszym życiu codziennym, a zagłębienie się w jej zakamarki nie zna granic, stanowi ona nieodgadnioną przestrzeń, w której każdy znajdzie coś dla siebie. Dobre rockowe granie, wciąż świetny głos Markowskiego, ostre gitarowe riffy, niebanalne solówki na długo zostaną w pamięci drezdeneckiej publiczności.
Dinozaur polskiego rocka udzielił krótkiego wywiadu dla czytelników „Gazety Drezdeneckiej.pl”.
Katarzyna Jenek: Czy podczas koncertów nadal ciskasz w publiczność koszulką?
Grzegorz Markowski: Nie, nie ma już ich (śmiech), nie rozbieramy się już, ze sceny zrzuciłem przeszło 700 koszulek.
K.J.: Ile pokoleń Polaków wychowaliście na swojej muzyce? Trzy, cztery?
G.M.: Nie, gram 34 lata, do zespołu dołączyłem w latach 80. Cieszę się, że na Perfect przychodzi kolejne już pokolenie fanów, którzy znają nasze piosenki i śpiewają je razem z nami. To dodaje nam sił.
K.J.: Nadal macie dużo energii? Fanki szaleją, wspominają, śpiewają i…
G.M.: (śmiech) I jest Perfect i „Kochaj mnie”. Tak, gramy bardzo dużo, mamy mnóstwo planów związanych z koncertami. Miłe jest uczucie jak publiczność reaguje żywiołowo, to wynagradza nasz wysiłek.
K.J.:Gdzie lepiej się koncertuje, w małych miejscowościach, takich jak Drezdenko czy na dużych festiwalach?
G.M.: Bardzo, bardzo różnie. To nie ma znaczenia, generalnie ważne jest to, żeby była dobra aura i energia.
K.J.:Dziś aura nie jest łaskawa, niestety, była burza, a jednak przyjechaliście do nas.
G.M.:(śmiech) Pewnie, taka pogoda nam nie przeszkadza, mamy dużo koncertów i fajną publiczność i mnóstwo energii.
K.J.:Czy jako ojciec jesteś dumny z córki Patrycji i z tego, jaką muzyką się zajmuje? 
G.M.: Patrycja wychowuje dzieciątko, jest mamą i realizuje się w zawodzie muzyka. Cieszę się, że weszła w krainę dźwięku. W związku z czym, daje sobie radę. (śmiech)
K.J.: Jakiej muzyki słucha prywatnie Grzegorz Markowski ?
G.M.: Muzyka klasyczna. Włączam sobie RMF classic. Taka muzyka mnie wycisza i uspokaja. Nie mam szczególnie ulubionej epoki czy kompozytora.
K.J.: A co zapamiętasz z pobytu w Drezdenku?
G.M.: Ciebie (śmiech)
Spotkanie z Grzegorzem Markowskim było niewątpliwie wielką przyjemnością. Człowiek legenda okazał się sympatycznym, ciepłym facetem, który z uśmiechem na twarzy odpowiadał na pytania.
Pozostaje mi tylko życzyć Grzegorzowi Markowskiemu oraz całemu zespołowi Perfect kolejnych śpiewających 30 lat na scenie.

Katarzyna Jenek

_JPS9260 _JPS9198

Brak komentarzy

ZOSTAW KOMENTARZ