CIMG2770_1

Psychiatra potrzebny od zaraz …

Według oficjalnych danych 8 milionów dorosłych Polaków ma mniejsze lub większe problemy natury psychicznej. Wstyd, wymówki powodują, że niechętnie odwiedzamy lekarza specjalistę i korzystamy z jego pomocy. Psychiatra to ktoś, kto pomoże nam w trudnych sytuacjach. Czasem wystarczy kilka wizyt, by zobaczyć cały problem w innym świetle i odbić się od dna.

Lekarz psychiatra Anna Matyja przyjmuje pacjentów w Powiatowym Centrum Zdrowia Szpitalu Powiatowym w Drezdenku, w poniedziałki oraz środy (rejestracja pod numerem tel. 957639960).
Jeśli więc czujesz, że coś jest nie tak i dalej wstydzisz się poszukać pomocy u psychiatry, to chociaż przeczytaj poniższą, krótką rozmowę z lekarzem psychiatrą, Anną Matyją. Tak na dobry początek.

Katarzyna Jenek: Kiedy powinniśmy udać się do lekarza psychiatry?
Anna Matyja: Wizytę u lekarza psychiatry powinniśmy rozważyć w wielu różnych sytuacjach. Po pierwsze, gdy sami odczuwamy taką potrzebę, np. z powodu utrzymującego się przez dłuższy czas smutku, spadku zainteresowań, ograniczenia chęci do działania, leków, problemów ze snem i innych, mówiąc ogólnie, gdy nasze życie z różnych powodów „traci barwy”, przestaje cieszyć. Druga sytuacja ma miejsce wtedy, gdy sami nie dostrzegamy potrzeby szukania pomocy lekarskiej, ale wizytę u psychiatry sugerują nam osoby bliskie lub lekarze innych specjalności zaniepokojeni zmianą, jaką u nas widzą.
K.J.: Pacjentów powstrzymuje przed wizytą u psychiatry lęk przed osądzeniem ze strony lekarza. Z czego może on wynikać?
A.M.: Być może obawa przed spotkaniem z psychiatrą ma swoje podłoże w opowieściach czy filmach, które demonizują tę specjalność. Wyobraźnia podpowiada, że psychiatra „widzi człowieka na wylot”. Oczywiście ten, kto wizytę u psychiatry ma za sobą, wie, że jest to po prostu lekarz, którego zadaniem nie jest osądzenie pacjenta, lecz udzielenie mu pomocy medycznej. Przyszłych pacjentów może też niepokoić konieczność wyjawienia przed obcą osobą ich przeżyć wewnętrznych będących źródłem cierpienia. Oswojenie się z osobą badającego pozwala przełamać barierę wstydu. Ważne jest, aby pacjent zrozumiał, że w walce o lepsze samopoczucie on sam i jego lekarz psychiatra stoją po tej samej stronie barykady.
K.J.: Czy lekarz ocenia lub krytykuje zachowanie pacjenta?
A.M.: Jeśli mamy na myśli ocenę moralną, to oczywiście nie. Pacjent ma prawo do własnych przekonań czy wyborów. Ocena lekarska się jednak dokonuje i ma na celu postawienie diagnozy oraz określenie najlepszej formy leczenia, gdy ono jest potrzebne. Do Poradni Zdrowia Psychicznego pacjenci przychodzą z własnej woli. Lekarz proponuje terapię, ale ostatecznie to pacjent akceptuje leczenie stosując się do zaleceń.
K.J.: Czy społeczne uznawanie osób leczących się u psychiatry za „chorych psychicznie” lub „nienormalnych” ma wpływ na to, że osoby potrzebujące pomocy nie korzystają z wizyt u tego specjalisty?
A.M.: Trzeba powiedzieć, że aktualnie z pomocy psychiatrów korzysta bardzo wielu ludzi, którzy nie są chorzy psychicznie. Przychodzą tutaj osoby doświadczające przykrych uczuć, takich jak: niepokój, lęk, smutek, cierpiące na bezsenność czy przeżywające trudności związane z sytuacją życiową. Obecnie dysponujemy coraz nowocześniejszymi lekami, dzięki którym nawet osoby dotknięte chorobą psychiczną często dobrze funkcjonują we własnych środowiskach: pracują, realizują pasje, prowadzą życie uczuciowe. Mijamy ich na ulicy czy w sklepie nieświadomi ich problemów ze zdrowiem psychicznym. Widząc jak „normalni” są ci, którzy leczą się u psychiatry, przestajemy się bać sami skorzystać z pomocy, gdy zaistnieje taka potrzeba.
K.J.: Czy mogłaby pani przybliżyć, jak wygląda i na czym polega pierwsza wizyta u psychiatry?
A.M.: Pierwsza wizyta jest nieco dłuższa niż pozostałe, gdyż muszę wtedy poznać pacjenta, problem z którym się zgłosił, choroby, na które już się leczy. Badanie psychiatryczne przypomina rozmowę. Jeśli pacjent nie czuje się pewnie, może przyjść w towarzystwie osoby bliskiej. W przypadku osób cierpiących na zaburzenia pamięci obecność opiekuna jest często niezbędna. Informacje, których udzieli pacjent, są objęte tajemnicą lekarską- nie można ich ujawnić innym osobom bez zgody pacjenta. Na pierwszą wizytę dobrze, aby pacjent przyniósł dokumentację medyczną, którą posiada, np. karty informacyjne z pobytów w szpitalach, listę aktualnie przyjmowanych leków. Pozwala to bardziej precyzyjnie dobrać lek do potrzeb i ograniczeń związanych ze stanem zdrowia. Wizyta kończy się postawieniem rozpoznania i propozycją leczenia farmakologicznego lub innej formy terapii (psychoterapia, pomoc psychologiczna).
K.J.: Dziękuję za rozmowę.

Katarzyna Jenek

Brak komentarzy

ZOSTAW KOMENTARZ