DSC_1322

Pasja fotografowania

22 października (środa) o godz.17.00 odbył się wernisaż wystawy czasowej Macieja Kurłowicza pn. „Santok Assemblage”(asamblaż). Poznajmy lepiej autora owej wystawy, która w naszym muzeum trwać będzie do 31 grudnia 2014 r.

Tradycja rodzinna. Jan Kurłowicz, ojciec Macieja, prowadził kółko fotograficzne w Liceum Medycznym w Drezdenku, w latach 1968-1970. Dyrekcja wyasygnowała pewien fundusz na zakup sprzętu, a on urządził ciemnię fotograficzną w gabinecie chemicznym. Gdy kółko przestało działać, fotografował dalej, dokonując obróbki zdjęć, tym razem w prowizorycznej ciemni zlokalizowanej w piwnicy, znajdującej się pod oddziałem ginekologicznym miejscowego szpitala. Maciej wraz ze starszym bratem Przemysławem z zainteresowaniem obserwowali pracę ojca i już wtedy zrodziła się w nim chęć fotografowania.

Wykształcenie i praca. Maciej Kurłowicz ukończył Akademię Medyczną w Poznaniu – Wydział Farmacji (1996-2001). W latach 2001-2004 pracował u dr Krystyny Kowal w aptece „Eskulap” w Drezdenku. Od 2004 r. jest kierownikiem Apteki „św. Łukasza” mieszczącej się przy ul. Szkolnej 8, będącej własnością p. Jarońskich. Aby piastować funkcję kier. apteki, trzeba mieć koniecznie do tego celu przygotowanie. I takie przygotowanie M. Kurłowicz ma. Ukończył również w 2002 r. Marketing Strategiczny na Rynku Farmaceutycznym, na Akademii Ekonomicznej w Poznaniu. Od 2009 r. dojeżdża, dwa razy w tygodniu, do Medycznego Studium Zawodowego w Gorzowie Wlkp., gdzie prowadzi zajęcia z Technologii Sporządzania Leków.

Aktywność twórcza. Maciej Kurłowicz fotografuje od dawna i robi to z pasją, i zaangażowaniem (podobnie jak jego brat Przemek mieszkający w Rogoźnie). I dotyczy to zarówno sesji zdjęciowych, zdjęć portretowych, okolicznościowych, prywatnych jak i reportaży. Bardzo ważną rolę odgrywają na jego zdjęciach wzruszenia, czułości i emocje. A wydobywanie stanów wewnętrznych człowieka i przenoszenie ich na fotografie to sztuka niezwykle trudna. Ale i z tym Maciej sobie doskonale radzi. Choć w dużej mierze pomaga mu w tym aparat Nikon, z różnymi obiektywami, którymi się w pracy posługuje. A im lepszy sprzęt, tym jego zdolność wnikania we wnętrze człowieka jest większa. Panuje bowiem przekonanie, że oko kamery widzi znacznie więcej niż ludzkie oko.

Współpraca z „Gazetą Drezdenecką” datuje się od maja 2013 r., tj. od przysłania nam serii zdjęć z pochodu pierwszomajowego, z których jedno poszło na okładkę z przodu (nr 4/5 z 2013r.) i wzbudziło zachwyt czytelników. Zachęciło to Maćka do systematycznej współpracy z nami. Wiele jego zdjęć, dopracowanych w szczegółach, umieściliśmy w „Gazecie Drezdeneckiej”, w tym także na okładkach, a setki znajdują się w redakcji i w odpowiednim czasie mogą być wykorzystane. Podkreślić należy, że jego wysiłek twórczy jest społeczny, gdyż za zdjęcia nadesłane i wykorzystane, zarówno w wydaniu papierowym jak i internetowym gazety, nie otrzymuje on żadnego honorarium.

Współpraca z redakcją przeniosła się także na współpracę z muzeum. I przejawia się ostatnio nie tylko w zorganizowaniu wystawy, ale także udostępnieniu wielu zdjęć wykorzystanych w przewodniku przyrodniczo-turystycznym pn. „Sołectwa Gminy Drezdenko”, wydanym przez tutejszy Urząd, przy współpracy z muzeum. Choć, gwoli ścisłości, wyjątkowa publikacja ukazała się głównie dzięki olbrzymiej pracy, jaką wykonała dyrektor, Ewa Kułakowska, przygotowując materiały do druku.

Doskonalenie warsztatu twórczego. M. Kurłowicz w 2014 r. ukończył podyplomowe studia w Wyższej Szkole Nauk Humanistycznych i Dziennikarstwa, kierunek fotografia. Wykładowcami byli i jeszcze są nadal najlepsi w kraju specjaliści teoretycy i praktycy z tej dziedziny sztuki. W czasie studiów należało zaliczyć ok. 30 przedmiotów, a niektóre z nich prowadzili także, będący na gościnnych wykładach, mistrzowie fotografii z zagranicy. Doskonalenie warsztatu twórczego wymaga pogłębiania wiedzy i Maciek czyni to systematycznie. W tym celu zgromadził w swojej pokaźnej domowej biblioteczce ok. 70 pozycji książkowych, głównie z fotografii artystycznej. Celem Maćka nie jest komercjalizacja działalności fotograficznej, gdyż ta zabija swobodę działania i kanalizuje fotografowanie. On chce rozwijać się jako człowiek wolny, w duchu głównie fotografii artystycznej.

Życie rodzinne. Jego partnerką życiową jest Izabela, z wykształcenia socjolog i jednocześnie trener fitness. Mają córkę Jagodę (3 lata), a wychowaniem zajmują się wspólnie. Izabela popiera pasję Maćka i zachęca go do doskonalenia kreatywnych technik fotografowania. Z miłości do córki i pasji fotografowania zrodziła się strona internetowa, dostępna na: JagodaPhotoSession.com, a w niej wiele różnorodnych zdjęć, które zainteresują nie tylko miłośników artystycznej fotografii.

Wystawa nosi tytuł „Santok Assemblage” i jest zwieńczeniem dwumiesięcznych przygotowań i pięciogodzinnej sesji fotograficznej z maja tego roku, wykonanej na historycznej kamiennej wieży w Santoku, będącej własnością Jerzego Gąsiorka. Asamblaż stanowi rodzaj rzeźby z charakterystycznych fragmentów nieużytecznych przedmiotów, wyrzucanych często do śmieci. Zdjęć formatu 70×50 jest na wystawie w sumie 14. Dla trwałości i estetyki są one przez autora wyklejone na specjalnych piankach. Na zdjęciach jest także modelka-amatorka, którą jest Ewa Winkszno (18 lat.) z Drezdenka. Ciekawostką jest fakt, że Maciek wyszukał ją poprzez portal internetowy: maxmodels.pl. Modelka Ewa pełni tutaj rolę nie tylko wnikliwego obserwatora, ale także wciąga widza w świat alegorii i symboli. Poprzez skojarzenia i poetyckie metafory odnajdujemy w świecie staroci, zniszczonych rzeczy, wyrzuconych przedmiotów, nowy sens ich istnienia.

Widzowie. Uczestniczyłem w wielu wydarzeniach kulturalnych w Drezdenku i z podziwem zauważam małżeństwa, a także niemal całe rodziny, które systematycznie uczestniczą w wystawach, występach artystów estradowych, konkursach i spotkaniach ze sławnymi ludźmi, dając dowód na to, że Drezdenko to nie mieścina kulturalna, a miasto, w którym kwitnie i rozwija się szeroko pojęta kultura. Na wystawę M. Kurłowicza przybyli państwo: Jarońscy, Janikowie, Karczowie, Kurłowiczowie, Mazurowie, Peszlowie, Piątkowie (Zbigniew i Jadwiga). Przykładem rodzica, który przyszedł ze swoimi dziećmi, jest Zdzisław Piątek. Zawsze też są osoby o duszach artystycznych, tj.: Danuta Zych (Białas), Danuta Brzezińska i Bernadetta Stasińska, Katarzyna Jenek. Dużą aktywność na tym polu wykazują także słuchacze Drezdeneckiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku, którzy licznie zaszczycili wystawę swoją obecnością. Dyrekcja muzeum przygotowała widzom smakowity poczęstunek. Niektórzy obserwatorzy wpisali się do „Księgi pamiątkowej”. Wicestarosta Wiesław Pietruszak napisał „Dziękuję za zaproszenie. Warto czasem pokazać inne oblicze swojej duszy”. Po Drezdenku, w nowym roku 2015 r., fotografie M. Kurłowicza wystawione będą w Bibliotece Wojewódzkiej w Gorzowie Wlkp.

DSC_1215_1DSC_1217_1DSC_1218_1DSC_1219_1DSC_1221_1DSC_1222_1DSC_1226_1DSC_1229_1DSC_1236_1DSC_1238_1DSC_1245_1DSC_1252_1DSC_1253_1DSC_1254_1DSC_1255_1DSC_1258_1DSC_1259_1DSC_1261_1DSC_1264_1DSC_1265_1DSC_1266_1DSC_1276_1DSC_1278_1DSC_1284_1DSC_1288_1DSC_1289_1DSC_1290_1DSC_1292_1DSC_1293_1DSC_1298_1DSC_1300_1DSC_1301_1DSC_1305_1DSC_1333_1DSC_1344_1DSC_1348_1DSC_1350_1

Brak komentarzy

ZOSTAW KOMENTARZ

POPULARNE