_DSC9826

Wokół problemów oświatowych

(O aktualnych problemach życia szkolnego, z dyr. Zbigniewem Kubasikiem, rozmawiał Z. Szproch)

Zespół pałacowy, w którym dzisiaj ma siedzibę Gimnazjum nr 1 im. J. Nojiego, wybudowany w 1766 roku przez J. G. Treppmachera, na nowo stał się perłą. Perłą, bo przywrócono mu dawny blask, ale również dlatego, że szkoła, która się w nim znajduje, pięknie łączy technologię z XVIII-wieczną historią. A wszystko to stało się za sprawą wieloletniego dyrektora tej placówki Zbigniewa Kubasika.

Zdzisław Szproch: Politycy, którzy nie znają z autopsji specyfiki pracy nauczyciela, od dawna krzywym okiem patrzą na „Kartę Nauczyciela”. Chcieliby przede wszystkim zwiększyć tygodniowe pensum i utrudnić, w sposób maksymalny, możliwość uzyskania, po siedmiu latach pracy, płatnego urlopu dla poratowania zdrowia. Jak Pan ocenia ich zamiary?
Zbigniew Kubasik: Nauczyciele to specyficzna grupa zawodowa. Dlatego prawie wszędzie mają odrębne przepisy, które regulują ich status. W żadnym państwie pensum pedagogów nie równa się czasowi pracy innych grup zawodowych. Ale pensum 18 godzin dydaktycznych i 2 godzin tzw. karcianych to nie czas faktycznej pracy. Na nią składa się bowiem wiele innych czynników jak: przygotowanie do lekcji, sprawdzanie prac pisemnych, zebrania z rodzicami, posiedzenia rad pedagogicznych i szkoleń.
O urlopie dla poratowania zdrowia decyduje lekarz, a nie dyrektor i nikt nie powinien kwestionować jego decyzji. Decyduje o nim stan zdrowia nauczyciela, a nie staż pracy
Klub SLD złożył w Sejmie wniosek o likwidację gimnazjów. Partia proponuje powrót do starego systemu kształcenia, z zachowaniem 12-letniego toku edukacji. Co Pan na to?
Reforma strukturalna, która polegała m. in. na powstaniu gimnazjów, jest wzorowana na państwach zachodnich. Jej celem było podniesienie efektów kształcenia. Od 2000 roku międzynarodowa organizacja PISA bada umiejętności piętnastoletnich uczniów w ponad 70 krajach. Po trzynastu latach w Europie wyprzedzają nas tylko uczniowie ze Szwajcarii, Holandii, Estonii i Finlandii. Z raportu wynika, że nasz kraj osiągnął jeden z najlepszych wyników na świecie, jeżeli chodzi o przyrost jakości kształcenia. Szkoła nie potrzebuje rewolucji, a wsparcia i pieniędzy. Polska coraz częściej podawana jest na świecie jako przykład sukcesu edukacyjnego, a amerykańska dziennikarka Amanda Ripley umieściła nas w gronie państw z najbardziej efektywnymi systemami edukacji. W swojej książce zadaje też pytanie: „Jak to możliwe, że Polacy choć znacznie mniej wydają na edukację (w przeliczeniu na jednego ucznia) to wyprzedzili Amerykanów”?
Z powodu niżu demograficznego w szkołach uczy się coraz mniej dzieci, przez co jest mniej pracy dla nauczycieli. Wg danych MEN w krótkim czasie może stracić pracę ok. 5,6 tys. nauczycieli. Największy spadek liczby nauczycieli ma miejsce w gimnazjach (ok. 1 tys.) i w szkołach ponadgimnazjalnych (ok. 2 tys.). Czy w Gimnazjum nr 1 w Drezdenku też mogą nastąpić zwolnienia?
Zjawisko niżu demograficznego dotyczy też naszej placówki. W roku szkolnym 1999/2000 uczyło się u nas ponad 700 osobowa grupa młodzieży. Dziś jest 324 uczniów. Niż nas nie zaskoczył. Byliśmy do niego przygotowani i stosując odpowiednią organizację pracy szkoły i politykę kadrową, jestem pewien, że w naszej szkole, z tego powodu, nie będzie zwolnień.
Wg filozofa i etyka Jana Hołówki misją szkoły jest zadbać o socjalizację ucznia, czyli kształcić w nim umiejętność komunikacji międzyludzkiej. Jak to realizuje się w tutejszym gimnazjum?
Każda szkoła w Polsce jest oceniana na podstawie egzaminów zewnętrznych. Mamy jednak świadomość, że w kształceniu młodego człowieka chodzi o znacznie więcej, nie tylko o przekazanie wiedzy. Zależy nam, by każdy uczeń odkrył w sobie zainteresowania, które pozwolą mu w przyszłości uczynić życie atrakcyjniejszym. Nasze starania ukierunkowane są na wykształceniu w świadomości młodzieży potrzeby wnikliwości, kreatywności, wytrwałości i nieustannego stawiania sobie wyzwań.
Ale człowiek funkcjonuje także w obrębie języka, a w dorosłym życiu oceniamy siebie po umiejętnościach komunikacji w grupie. Z tego powodu w szkole szczególną uwagę zwracamy na kulturę języka i organizujemy konkurs savoir-vivre, do którego gimnazjaliści przygotowują się z niebywałą starannością. Jeszcze ciekawszym sposobem jest cykliczne organizowania debat, podczas których uczniowie muszą w przemyślany sposób przygotować się do tematu, gdyż odbiorcami ich wypowiedzi są nie tylko rówieśnicy, ale także studenci Uniwersytetu Trzeciego Wieku lub zaproszeni przedsiębiorcy miasta Drezdenko.
Praca nauczyciela jest coraz trudniejsza. Co czwarty z nich pada ofiarą cyberprzemocy. Czy z tym zjawiskiem mamy także do czynienia w placówce kierowanej przez Pana?
Praca nauczyciele nigdy nie należała do łatwych. Ze względu na swoją odpowiedzialność cieszyła się jednak dużym poważaniem. Być nauczycielem znaczyło kiedyś być osobą powszechnie szanowaną. A dziś?…
W dobie cyfryzacji, Internetu, upadku autorytetów być nauczycielem nie jest łatwo. Dialog, jaki toczy się między pedagogiem a zbuntowanym adolescentem, jest trudny. Krytyczność młodego człowieka, jego kryzys tożsamości i prowokujący sposób bycia przekłada się na relacje z nauczycielami. Stosując przerzuconą agresję odreagowują na najbliższych: rodzicach, rówieśnikach i dorosłych, stosując różne odmiany przemocy. Korzystają także chętnie z tych, które są w zasięgu ręki. Poprzez komputer, tablet, telefon komórkowy żyją w cyberprzestrzeni i tam „załatwiają” swoje sprawy.
Często dochodzi do naruszania norm ogólnoludzkich, pomówień, oskarżeń, zastraszeń itd. Zauważalne jest to również wśród naszych wychowanków. Nie dotyczy to jednak relacji nauczyciel-uczeń. Problem nadużycia w cyberprzestrzeni znany jest pedagogom jako problem do rozwiązania w relacjach uczeń-uczeń.
Znaleźć w uczniu talent i go rozwijać to także postulat pod adresem każdej szkoły. W waszym gimnazjum talentów nie brakuje. Jak zatem je rozwijacie?
Nasze Gimnazjum prowadzi systemowe działania na rzecz uczniów zdolnych. Dbamy o uczniów uzdolnionych pod względem artystycznym, sportowym i w różnych dziedzinach nauki. Dzięki naszej działalności MEN przyznało nam tytuł „Szkoły Odkrywców Talentów”.
Naszą wizytówką jest niewątpliwie Gimnazjalna Orkiestra Dęta oraz taneczna grupa choreograficzna „Dziewczęta z Buławami”. Chlubą szkoły jest także Zespół Muzyki Dawnej „Flauto Dolce” oraz „All Antico”. Młodzież uzdolniona pod względem sportowym ma szanse realizować swoje pasje w oddziałach sportowych i w Klubie UKS „Sokół” oraz Klubie Biegacza. Ci, którzy marzą o karierze aktorskiej, pierwsze swoje kroki stawiają podczas wojewódzkich i ogólnopolskich konkursów recytatorskich. Ci, których interesuje działalność polityczna, z powodzeniem zdobywają w wyniku krajowych eliminacji konkursowych, od wielu lat, mandaty posłów na sesje Sejmu Dzieci i Młodzieży w Warszawie.
Szczególnie uzdolnieni uczniowie szkoły, na nasz wniosek, otrzymują stypendia naukowe Marszałka Województwa Lubuskiego oraz Burmistrza Drezdenka.
Środki masowego przekazu głoszą pogląd, iż samorządy w małym stopniu interesują się szkołami. Nie można jednak powiedzieć tego o naszym samorządzie, który w maksymalnym stopniu wspiera wszystkie podległe mu placówki oświatowe. Jak Pan widzi ten problem w kontekście pomocy dla waszego gimnazjum?

Nasz samorząd wykazał się dalekowzrocznością, nie likwidując małych szkół mimo nacisków, nawet ze strony wojewódzkiego nadzoru pedagogicznego. A co do naszego obiektu? Istnieje jako szkoła od 1958 roku. W bieżącym roku za kwotę ponad 700 tys. złotych zostało oddane do użytku wielofunkcyjne, w pełni profesjonalne boisko sportowe z bieżnią i skocznią. To między innymi miara troski samorządu o szkołę.

Prawie co dziesiąte dziecko w Polsce cierpi z powodu głodu lub niedożywienia. Przy czym niektórzy publicyści głoszą pogląd, ze dzieci są głodne, gdyż jakość posiłków w szkołach budzi wiele zastrzeżeń. Jak ten problem rozwiązujecie u siebie?
W wielu gminach wprowadzono dożywianie dzieci na zasadach cateringu, czyli dostarczania posiłków z zewnątrz na zasadach komercyjnych. My mamy bardzo nowoczesną, znakomicie wyposażoną kuchnię, w której nasze panie kucharki zgodnie z zaleceniami Instytutu Żywności i Żywienia oraz nadzoru SANEPID przygotowują codziennie posiłki dla ponad 200 uczniów. Warto nadmienić, że ze względu na trudną sytuację materialną rodziców 68 uczniów otrzymuje posiłek bezpłatnie.
Pewnie domyśla się Pan dlaczego od września tego roku prawie do każdego posiłku dodajemy polskie jabłko (śmiech.)
Absencja uczniów na lekcjach WF -u jest wciąż duża. W starszych klasach szkoły podstawowej nie ćwiczy ok. 15 procent uczniów, a w gimnazjach i liceach odsetek ten sięga nawet 30 procent. Dzieci i młodzież jako główny powód unikania ćwiczeń podają względy zdrowotne (35%) i nieatrakcyjny sposób prowadzenia zajęć(31%). Czy gimnazjum tutejsze bierze udział w akcji „Stop zwolnieniom z WF- u”?
Badania naukowe dowodzą, że po raz pierwszy od dziesiątków lat czas życia naszych dzieci będzie krótszy od naszego. Wynika to z obecnego pasywnego fizycznie trybu życia. W dzisiejszych czasach aktywność fizyczna zastępowana jest spędzaniem czasu przy komputerze, a przecież nie od dziś wiemy, że sport to zdrowie. Najlepszym lekarstwem jest ruch, ale nawet najlepsze lekarstwo nie zastąpi ruchu. Szkoła podejmuje działania zmierzające do zniwelowania problemu absencji na lekcjach wychowania fizycznego. Jesteśmy realizatorem ogólnopolskiego programu „STOP zwolnieniom z WF- u”. Szkoła promuje nowe formy prowadzenia zajęć wychowania fizycznego, np. nordic walking, Zumbę czy jazdę na rolkach.

Brak komentarzy

ZOSTAW KOMENTARZ

POPULARNE