36DSC_4512

Magia słowa, czyli Powiatowy Konkurs Poezji Krzysztofa Kamila Baczyńskiego

To nie tylko półki z książkami i przysłowiowa cisza. To miejsce żyje i stale się zmienia. Warsztaty dla dzieci i młodzieży, spotkania z twórcami kultury przyciągają wytrawnych czytelników i tych, którzy wolą słuchać.

      Kolejny raz uczestniczę w konkursie recytatorskim organizowanym w drezdeneckiej bibliotece i kolejny raz przekonuję się, że artystyczna deklamacja nie potrzebuje wielkich scen, a kameralna, biblioteczna sala stanowi odpowiednią, naturalną scenografię, która w środku dnia tworzy klimat przepełniony tajemnicą poezji z mrocznych czasów wojny, gdy każda miłość zaznaczona była tragiczną śmiercią. Z twórczości młodego poety wybrano wiersze mniej znane i te, które zostały spopularyzowane przez genialną Ewę Demarczyk. Współcześnie Baczyński prowokuje, stawia młodzież przed ogromnym zadaniem, jak znaleźć sposób, by przekazać wielką siłę tkwiącą w trudnej miłości do ojczyzny, miłości nieodwzajemnionej, dramatycznej, niezrozumiałej dzisiaj i tej drugiej, młodzieńczej, i zarazem dojrzałej, do Basi. Młodzi recytatorzy zadziwiają kunsztem, mistrzostwem kreacji, znajomością skomplikowanych zasad artystycznej deklamacji. Mówienie w codziennym życiu jest zupełnie czymś innym niż oddychanie i mówienie w poezji. Milczenie jest wygodne i przydatne w każdej życiowej sytuacji. Wtedy, gdy nie wie się niczego i wówczas, gdy wie się za dużo. Jednak w poezji artystyczna pauza wyraża więcej niż słowa, chwilami krzyczy i protestuje.
Nagrody, cenne wskazówki jurorów, pamiątkowe zdjęcia, deszcz za oknem, uśmiechy. Czy w ogóle warto zawracać sobie głowę poezją? Jest przecież zbyt abstrakcyjna w konkretnych czasach. Niepopularna nawet w szkolnych podręcznikach. Sztuka wyrażania emocji to sztuka życia.
Ciekawe te nasze czasy. Raz po raz dociera do mnie wiadomość o mniejszym lub większym kryzysie w jakiejś dziedzinie życia. Można się przyzwyczaić. Czy sztuka recytacji oprze się tym tendencjom? Dzisiaj jakość słowa zastępowana jest ilością, nadmiarem informacji, ale jednocześnie łatwiej jest słuchać niż czytać. Może właśnie powszechna dominacja wrażeń słuchowych zapewni nieustający renesans artystycznego mówienia. Odnoszę często wrażenie, że recytacja jest niezbędna tylko aktorom i uczestnikom konkursów, może się mylę?

Wioletta Kinal

1-DSC_4452 2_DSC_4372 3DSC_4370 11_DSC_4389 17_DSC_4419 30_DSC_4497 34_DSC_4505 35DSC_4508

Brak komentarzy

ZOSTAW KOMENTARZ

POPULARNE