JPS_7401-kolor

Dopiero Adwent!

Na początku listopada, dokładnie dzień po Zaduszkach, witryny sklepowe wystrojone są już choinkami, świecidełkami i całą masą kolorowych bombek. Na ekranach telewizorów pokazuje się i opowiada, że mikołaje już czekają na grzeczne dzieci w wielkich marketach, że w czekoladzie mieści się cała masa zdrowego mleka, że przeróżne gumki i żelki pomagają być mądrzejszym i doroślejszym. Ostatnio reklamami przerywane są nawet bloki programowe dla najmłodszych. Dzieci nabierają apetytu, dzieci pragną, dzieci łakną. Co robić? Cała rodzinka wybiera się do marketu. Dziecko jednak, kątem oka obserwowane przez rodziców kupujących przy okazji coś dla siebie, nie wie, co wybrać, najchętniej by ściągnęło wszystkie słodycze ze wszystkich półek. Nawet jeśli dostanie to, czego tak bardzo pragnie, nie czuje się zadowolone i ma nowe żądania. Jeszcze, jeszcze i jeszcze. Mamo kup, tato wyjmij więcej pieniążków. W końcu rodzice zaczynają toczyć bój, objaśniając, że od czekolady psują się ząbki, a chipsy przyprawiają o bóle brzucha. Gdy już dochodzi do obopólnego porozumienia, gdy już czas opuścić market, nagle z głośników rozlega się kolęda i pojawiają się mikołaje. Mają czerwone pilotki i czerwone nosy, kawałek waty „robi” za brodę. Grzecznym dzieciom rozdają byle jakie cukierki, niegrzecznym tatom nie byle jakie rózgi, a zawsze kochanym mamom maleńkie kolorowe koperty. W kopertach wizytówki z adresem i telefonem do mikołaja, a nawet przepis na sernik wiedeński: pół kilo sera, łyżka mąki ziemniaczanej, szklanka cukru, 6 łyżek masła, 4 jajka, dodatki aromatyczne, rodzynki. Na tych rodzynkach kończąc, życzę moim Czytelnikom chyba już tylko poczucia czasu w oczekiwaniu na święta Bożego Narodzenia. Ku przypomnieniu – dopiero początek Adwentu!

ks. Jerzy Hajduga

Brak komentarzy

ZOSTAW KOMENTARZ

POPULARNE