IMG_4840

Kolędowanie w Sercu Pana Jezusa

      Zgodnie z polską tradycją, kolędy i pastorałki śpiewa się w okresie od Wigilii do 2 lutego, święta Matki Bożej Gromnicznej. Kolędujemy z wielką ochotą, a im mniejsze środowisko, tym zwyczaj żywszy. Grupy kolędnicze i zapustne, przedstawienia jasełkowe i misteryjne, ale także wspólne śpiewanie w domach rodzinnych. Coraz modniejsze stały się koncerty kolęd, częstokroć transmitowane przez różne stacje telewizyjne czy rozgłośnie radiowe. Nie inaczej jest w malowniczym Drezdenku, a mamy się czym pochwalić, dwa bardzo dobre artystycznie chóry, nieco jakby konkurujące ze sobą… Z pozycji niezależnego obserwatora mogę stwierdzić, że przy odrobinie dobrej woli i pokory, oba zespoły zyskałyby znacznie więcej współpracując, ale to temat na inne rozważania.

Powiało wielkim światem w kościele pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa, gdzie wystąpiła solistka Katarzyna Włodarczyk (mezzosopran) oraz pianistka Weronika Manikowska związane zawodowo z Teatrem Wielkim im. Stanisława Moniuszki w Poznaniu oraz chór Canto Choralis dyrygowany przez Adama Denekę. Takiego koncertu nie powstydziłaby się żadna scena, profesjonalizm, a jednocześnie ciepło i serdeczność. Na czym polegała wyjątkowość tego przedsięwzięcia? A no na tym, że odbyło się ono w Drezdenku przy udziale takich gwiazd i naszych rodzimych artystów. Wielki ukłon należy się proboszczowi parafii ks. Zdzisławowi Palusowi oraz Wiesławowi Pietruszakowi, pomysłodawcy i prowadzącemu całość. Wiesiek występował w podwójnej roli jako konferansjer oraz jako chórzysta. Zarówno pani Kasia, pochodząca z Gorzowa Wielkopolskiego jak i pani Weronika znane są drezdeneckiej publiczności z Letnich Festiwali Muzyki Kameralnej. Obie piękne i zdolne. Drewniane ławki kościelne nie zawsze sprzyjają komfortowemu odbiorowi sztuki, tym razem po pierwsze dzięki dyrygentowi, który umiejętnie i skutecznie zachęcał zebranych do wspólnego śpiewu oraz poziomowi artystycznemu, chyba nikt nie zwracał uwagi na niewygodę siedzenia, a czas wspólnego koncertowania minął bardzo szybko. Część publiczności z tzw. dużej parafii, która przybyła na koncert, mogła zobaczyć nowodrezdenecką szopkę oraz pięknie odrestaurowane wnętrze kościoła dzięki pracy pana Witolda Dźwińczyka. W dużych miastach zwyczaj nawiedzania kościołów w okresie bożonarodzeniowym i modlitwy przy żłobkach jest bardzo rozpowszechniony.

Kolędy w Polsce pojawiły się dość późno, na przełomie XIII i XIV wieku i od samego początku do chwili obecnej są nie tylko formą modlitwy, ale przede wszystkim przypomnieniem tego, co w okresie Bożego Narodzenia najważniejsze, miłości. Większość utworów prezentowanych przez poznańskie artystki było w muzycznym opracowaniu Witolda Lutosławskiego i czasami zaskakiwały na przykład żywszym tempem. Śpiewanie w wielogłosie jest tak urzekająco urokliwe, że można się zasłuchać, nie bez kozery mówi się, że to muzyka sfer. Nie będę łagodnym recenzentem dla chórzystów może właśnie dlatego, że jest wśród nich kilkoro moich przyjaciół i dobrych znajomych. Pięknie wyglądali w granatowych togach, dobrze że etap białych bluzek i koszul oraz czarnych spódnic i spodni mają za sobą, ale… Jeśli zespół umawia się na wystające białe kołnierzyki, to fantastycznie byłoby, gdyby wszyscy je mieli, jedna z pań zamiast kołnierzyka miała białą apaszkę, inna jakiś kolorowy tishert, biło to po oczach bardzo. Śpiewają naprawdę bardzo dobrze, obserwuję uważnie ich rozwój i to należy podkreślić, że są grupą pasjonatów, angażującą swój wolny czas i pieniądze. Dziwi mnie bardzo, że Centrum Promocji Kultury w Drezdenku nie zauważa ich działalności, nie chce pozyskać tego zespołu dla własnej działalności, co byłoby dla obu stron dobrym rozwiązaniem.

Cieszą ogólnopolskie sukcesy Canto Choralis, cieszy ich aktywność muzyczna w Drezdenku, ale także w kraju, cieszy wreszcie ich współpraca międzynarodowa, właśnie przygotowują się do kolejnego cyklu warsztatów i wspólnych koncertów z partnerem niemieckim. Adam Deneka jest muzykiem bardzo znanym i cenionym, przede wszystkim z pracy z licznymi zespołami muzyki dawnej. Cieszy wreszcie fakt, że Adam Deneka i Edyta Dobrychłop-Amrogowicz za swoją działalność zostali nagrodzeni przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego odznaczeniami resortowymi Zasłużony dla Kultury Polskiej. Cieszy wreszcie debiut w chórze kolejnej mieszkanki naszego miasta – Elżbiety Kulińskiej i warto w tym miejscu przypomnieć, że chórzyści są mieszkańcami trzech miast: Drezdenka, Bierzwnika i Krzyża. Chciałbym w tym miejscu zwrócić jeszcze uwagę na uśmiechy na twarzach dwóch pań, Teresy Lorenc oraz Edyty Dobrychłop-Amrogowicz, obie śpiewając były uśmiechnięte. Patrząc na nie serce i twarz także się uśmiechały. Pozostali chórzyści powinni wziąć przykład z obu dziewczyn.

Dwie kolędy „Bracia patrzcie jeno” i „Bóg się rodzi” są do siebie bardzo podobne, gdyż obie zostały napisane do melodii ludowych, konkretnie do poloneza. Naszą narodowość scementowała wiara i tradycja, kształtujące się wokół kościoła. Kolędy narodowi polskiemu towarzyszyły w dniach chwały, podobnie jak i w czasie tragedii. Chór wyśpiewał piękną białoruską kolędę „Noc cicha nad Palestyną”, był to piękny gest ekumeniczny, w kościele prawosławnym trwa właśnie oktawa Bożego Narodzenia.

Był to bardzo cenny i wartościowy czas. Oby serca wszystkich obecnych na koncercie były ciepłe i rozgrzane miłością Boga do człowieka.

Tomasz Walczak

IMG_4943 IMG_4853 IMG_4849a

Brak komentarzy

ZOSTAW KOMENTARZ