12480

Caritas znaczy miłość…

„Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący”
św. Paweł z Tarsu

      Caritas znaczy miłość, przy czym bardziej pisana przez duże „M” niż przez małe. Organizacja ta powstała w roku 1926. Przez cały okres międzywojenny kojarzony był z niesieniem pomocy bliźniemu w najlepszym tego słowa znaczeniu. Polski Kościół założył tego typu organizację kilkadziesiąt lat wcześniej, gdy jeszcze nie było państwa. Po 1945 roku polski „Caritas” przechodził wyjątkowo burzliwe dzieje i dopiero w 1980 znów mógł rozpocząć swoją statutową działalność. Organizacja ta działa pod auspicjami Kościoła i ma na celu dotarcie do każdego, kto potrzebuje pomocy. W statucie zapisano, że stawia się przed członkami następujące zadania: wsparcie przez wspólnotę parafialną modlitwą, ofiarami i czynem, udzielanie ze zgromadzonych środków bezpośredniej pomocy potrzebującym, pozyskiwanie wsparcia od innych instytucji.
W najbliższym czasie odbędzie się pierwsze spotkanie zespołu, który wyłoni władze statutowe. Chcielibyśmy zdążyć przed świętami Wielkiej Nocy. Wachlarz działań będzie zależeć od ilości osób, które zgodzą się na tę pracę. Bardzo ważnym będzie nasz stosunek do czynienia dobra. Praca wolontariuszy „Caritas” związana jest z pojęciem zbierania jałmużny. Czym jest owa jałmużna? To datek dla innych potrzebujących. Chodzi o to, by nikt w naszej wspólnocie nie był wykluczony, by każdy znalazł wśród nas ciepło. Pięknie o tym pisali nasi papieże. Aktualny Franciszek zwraca się do nas następującymi słowami: „Dobrobyt i wygoda życiowa sprawia, że zapominamy o innych ludziach, ich cierpieniach i krzywdach, a ta egoistyczna postawa nabrała wymiarów ogólnoświatowych i dziś możemy mówić już o globalizacji obojętności. Stąd, jako chrześcijanie, musimy stawić czoło temu problemowi, dotyczącemu zarówno relacji z Bogiem, jak i z drugim człowiekiem.”
Przypominam, że praca w stowarzyszeniu „Caritas” odbywa się na zasadach wolontariatu i nikt z tego tytułu nie otrzymuje wynagrodzenia. Mam nadzieję, że uda się z naszym mieście zgromadzić wielu ludzi, którym bliskie jest tak rozumiane posłannictwo.

Wiesław Pietruszak

Brak komentarzy

ZOSTAW KOMENTARZ

POPULARNE