DSC_7962_1

Pasyjne rozważania w bibliotece

      Wielki Post to okres wspominania męczeńskiej śmierci Jezusa i oczekiwanie na największy znany światu cud – zmartwychwstanie Zbawiciela. Biblioteka Publiczna uczciła go wyjątkowym wieczorem poezji pasyjnej Janusza Dreczki.
Bohater spotkania, to człowiek wielu talentów – z wykształcenia nauczyciel wychowania fizycznego, pracował między innymi jako doradca premiera Kazimierza Marcinkiewicza, pełnił stanowiska dyrektora w Wydziale Infrastruktury, Wydziale Organizacji oraz Wydziale Kultury, Sportu i Turystyki w Urzędzie Wojewódzkim w Gorzowie Wielkopolskim. Obecnie pracuje jako dyrektor Lubuskiego Szpitala Pulmonologiczno-Kardiologicznego w Torzymiu. Jest wiceprezesem Towarzystwa Twórców i Przyjaciół Kultury Cygańskiej im. Bronisławy Wajs-Papuszy. Aktywnie uczestniczy w akcji zbierania pamiątek po Irenie i Tadeuszu Byrskich – reżyserach Teatru im. Juliusza Osterwy. W 2010 roku otrzymał Nagrodę im. Janusza Słowika. I pisze wiersze.
Jak sam przyznaje, robi to raczej sam dla siebie. Choć przez całe życie stara się pomagać młodym twórcom wydawać ich dzieła, jego własny tomik wierszy ma postać wyłącznie cyfrową i na ten wieczór został wydrukowany na zwykłej domowej drukarce. Poeta zaznaczał, że jego poezja nie jest tak doskonała technicznie, jak wiersze prowadzącego spotkanie księdza Jerzego Hajdugi, jego wiersze są „bardziej z serca niż z rozumu”. Wiele z nich powstało na potrzeby świąt Bożego Narodzenia oraz Wielkanocy, Janusz Dreczka ma w zwyczaju przesyłać swoim przyjaciołom razem z kartką z życzeniami wiersz napisany specjalnie dla nich. Szczególne zamiłowanie do poezji pasyjnej ma jednak jeszcze drugą przyczynę – jako mały chłopiec poeta służył do mszy jako ministrant. W niedzielę palmową, kiedy ksiądz odczytywał „Mękę Pańską”, w pewnym momencie przerwał, w jego oczach pojawiły się łzy i nie był już w stanie dokończyć czytania. Na małym Januszku wywarło to tak ogromne wrażenie, że przy okazji każdych kolejnych świąt wracał do tego dnia pamięcią i próbował zrozumieć, dlaczego tak się stało. Odpowiedź znalazł we własnych wierszach.
Poeta zaprezentował swoją poezję okraszając ją anegdotami i historiami ze swojego życia. Zaskarbił sobie sympatię słuchaczy skromnością i szczerością oraz oczywiście piękną i refleksyjną poezją. Wszyscy opuszczający salę po spotkaniu mogli mieć wiele różnych wątpliwości, ale jedno wiedzieli już na pewno. Wiedzieli dlaczego ten ksiądz się rozpłakał.

Paulina Boczek

DSC_7966_1 DSC_7977_1 DSC_7984_1 DSC_8003_1

Brak komentarzy

ZOSTAW KOMENTARZ

POPULARNE