DSC_8197_1

Pisanki, kraszanki, jajka malowane…

      Ich historia zaczęła się daleko stąd. Niespodziewany sukces sprawił, że pojawiło się wielu naśladowców. Dzisiaj są drapane, malowane, a nawet ozdabiane kolorową włóczką. Nie może ich zabraknąć na wielkanocnym stole. Najwięcej radości sprawiają wykonane własnoręcznie. Nie jest to ani trudne, ani niemożliwe.
Na początek pytanie: Co powstanie z połączenia szpilki z patykiem? Jeśli do tego zadziwiającego zestawu dodamy świeczkę zapachową i jajo, najlepiej gęsie, wówczas otrzymamy wszystko, co potrzebne do wykonania pisanki metodą batikowo – szpilkową. Stara prawda głosi, że najlepiej ćwiczyć pod czujnym okiem mistrza. Taką niepowtarzalną okazję mieli uczniowie z drezdeneckich szkół. Biblioteka w Drezdenku stała się wprost idealnym miejscem spotkań nie tylko pisarzy i poetów, ale również artystów kultywujących tradycje wielkanocne. W sali czytelni warsztaty dla czwartoklasistów z Jedynki prowadziła pani Paulina Pieluszczak, natomiast w sąsiednim pomieszczeniu pan Henryk Pieluszczak zapoznawał uczniów z Gimnazjum nr 2 z tajnikami techniki grawerowania ręcznego.
– Dzisiaj dominują pisanki ozdobione cekinami i wstążkami. Można to zauważyć podczas szkolnych konkursów – mówi pani Paulina. – Zapominamy o metodach tradycyjnych, które są ciekawe, łatwe i dostępne dla każdego.
Dlaczego pisanki znalazły się w kręgu jej zainteresowań? Należy do trzeciego pokolenia twórców polskich pisanek. Pierwsze ,,dzieło” wykonała w wieku pięciu lat i chociaż nie była to wybitna praca, to nadal ćwiczyła i nie zniechęcała się. Stale doskonaliła swój warsztat. Co roku bierze udział w Ogólnopolskim Konkursie Pisanek w Gorzowie Wlkp. W tym roku zajęła trzecie miejsce. Gościnnie w konkursie brali udział twórcy z Ukrainy, a to właśnie w Kołomyi znajduje się muzeum pisanek.
Pora na werdykt. Młodzi adepci sztuki czekają na ocenę swoich prac, oglądając wystawę obrazów Ewy Różalskiej i czytając wiersze wyeksponowane na ścianach w holu biblioteki (wystawa wierszy opatrzona grafikami i fotografiami pod tytułem „Wierszystawki”) Jury powołane z artystów, bibliotekarzy i nauczycieli wyróżniło po sześć pisanek, ale wszystkie prace zasługują na uwagę. Stanowią barwną opowieść o tym, jak można każdym dotknięciem, na początku nieśmiałym i nieporadnym, zamienić kruchą skorupkę w zaskakującą kompozycję wyrazistych wzorów i barw.

Wioletta Kinal

DSC_8133_1 DSC_8145_1 DSC_8172_1 DSC_8205_1 DSC_8224_1 DSC_8276_1

Brak komentarzy

ZOSTAW KOMENTARZ