Piłsudski

W 80 rocznicę śmierci Józefa Piłsudskiego

„Nikt Ci nie dał złocistych odznaczeń
Taki skromny harcerski masz strój.
Lecz bez złota, bez gwiazd i bez odznak
Tyś nam wodzem na życia znój.

Będą kiedyś te iskry w żar wklęte
Co tak jasno dziś złocą Twą twarz.
Mówić ludziom o Tobie legendę
Komendancie wodzu nasz.
(Pieśń zakazana w czasach komunistycznych)

      Był pomawiany o działalność agenturalną na rzecz obcego wywiadu i przez wiele lat przedstawiano go jako symbol zdrady, natomiast zwycięstwo nad bolszewikami w roku 1920 przypisywano generałom francuskim, którzy nie zostali nawet dopuszczeni do jakichkolwiek planów tej bitwy. Szczególne zasługi przypisywano gen. Weygandowi, który był wręcz przeciwny ofensywie z sierpnia 1920 roku.

      Byłem wychowywany w kulcie dla marszałka Józefa Piłsudskiego i to w jakiś sposób mi zostało. O tamtych czasach słuchałem z zapartym tchem, a relacje składał mój dziadek, Wincenty, uczestnik tamtych wydarzeń. Ciągle wracam do zdania wypowiedzianego przez mojego dziadka, że „jakeśmy ruskich pogonili spod Warszawy, to papci szukali dopiero w Moskwie”. I ten szelmowski uśmiech. Uśmiech zwycięzcy.
W maju 1935 roku zmarł marszałek Józef Piłsudski, naczelny wódz armii polskiej i twórca słynnych legionów. Wbrew dzisiejszym deklaracjom większości Polaków, w tamtym czasie wcale nie odchodził w należnej mu chwale. Przez wiele lat, zwłaszcza w środowiskach chadeckich, krążyły plotki o agenturalnej działalności marszałka. Pisze o tym Władysław Pobóg-Malinowski i Norman Davies. O ile ten pierwszy mógł być stronniczy, o tyle dzieła brytyjskiego historyka podparte są wnikliwą analizą dokumentów polskich i zachodnich. Brytyjczyka dziwi fakt, że polscy endecy pisali, że „Piłsudski, to towarzysz rewolucjonistów i socjalistów, przyjaciel Żydów i ateistów, agent sowieckich służb informacyjnych. Nie mógł zwyciężyć bolszewików. Zawdzięczamy to Matce Boskiej i genialnemu planowi gen. Weyganda.” Problem w tym, że wspomniany generał nie chciał dopuścić do konfrontacji z bolszewikami i nie miał z Bitwą Warszawską dokładnie nic wspólnego. Więcej! W początkowej fazie wojny państwa sojuszu Ententy (Rosja, Francja i Wielka Brytania) nie były zainteresowane pomocą Polakom. Więcej! Nie w smak im były poczynania naszej armii. Polska tymczasem widziana oczami tych państw, albo miała nie istnieć (Rosjanie biali i czerwoni), albo w bardzo okrojonym kształcie (słynna linia Curzona). Samego wodza polskiej armii wszyscy, od Moskwy po Paryż i Londyn, uznawali za wojskowego ignoranta i politycznego nieudacznika. W sierpniu 1920 roku panowała powszechna opinia, że „katastrofalna kariera Piłsudskiego zostanie uwieńczona upadkiem Warszawy”. Gdy stało się odwrotnie, wielu zagranicznych polityków przypinało pierś do orderów. Także polskich.
Czy Józef Piłsudski wygrałby demokratyczne wybory. Myślę, że nie. Miał wszystkie wady piętnowane przez „prawdziwych” Polaków. Za marzenie o wolnym kraju był prześladowany przez zaborcę. Przesiedział kilka lat na Syberii i w więzieniu niemieckim. Potem był Naczelnikiem państwa polskiego i zwolennikiem gwarancji militarnych z Zachodem. A jednak naród pamiętałby, że w latach wcześniejszych „podjął” działalność agenturalną zarówno z Niemcami, jak i służbami rosyjskimi. Przecież na Syberii Ziuk znalazł się po zamachu na cara Rosji dokonanego przez brata Lenina, z którym w jakiś sposób związany był brat Piłsudskiego. A to już prosta droga, by oczernić (miało to miejsce przez cały okres wojny polsko – bolszewickiej) Naczelnego Wodza o współpracę z bolszewikami. Dziś wiemy, że były to informacje wyssane z palca, a jednak? Niedawno przypomniałem, że jeszcze w XXI wieku w środowiskach będących spadkobiercami wspomnianej endecji krążyła taka opinia. Jak się kogoś ochlapie g…, to przylega to bardzo długo.
Mówią, że historia jest nauczycielką życia. Może?

Wiesław Pietruszak

Brak komentarzy

ZOSTAW KOMENTARZ

POPULARNE