FSD RUN – I BIEG DOOKOŁA ŁUBOWA

Kiedy jakiś czas temu pierwszy raz skontaktował się ze mną pan Maciej Witczuk w sprawie organizacji FSD RUN dookoła Łubowa pomyślałam „ale śmieszne – przecież wszyscy wiedzą, że ja biegam tylko wtedy, gdy goni mnie coś strasznego”, jak mam pomóc w organizacji biegu? Kilkanaście facebookowych rozmów później wiedziałam już, że oboje myślimy o tym samym. O zorganizowaniu biegu, który nie tylko będzie promował bieganie, ale także przebiegającego przez nasze fantastyczne, niewykorzystane tereny i pokaże ich możliwości.
Minęło trochę czasu i dziś 31 maja – wraz z głównym kierownikiem tego całego pozytywnego zamieszania przywitaliśmy na plaży w Zagórzu około pięćdziesiąt osób, które chciały przebiec dookoła jeziora Łubowo. Po przywitaniu, krótkiej rozgrzewce nastąpił upragniony bieg właściwy. Trasa wynosiła 10 kilometrów. Mało? niech powie ten kto biega. Na metę dobiegli wszyscy, nawet Ci najmłodsi, a trasa nie była prosta. Myślicie pewnie, co tam dookoła jeziora – spacerek…. ale teren zróżnicowany, piach i kamienista droga, błoto i igliwie. Jezioro raz po prawej, raz po lewej stronie. No i jak tu biec rozpraszanym przez fantastyczne widoki, najpierw prawie skarpą w górę gdzie bobry bytują, piachami potem, a tu ślady dzików czy jeleni. Jakiś dźwięk! to kaczki…. może perkozy…. W pewnym momencie jakby mi kto nie powiedział, pomyślałabym, że w górach jestem… cisza taka, że słuchać tylko plusk wody, szelest igliwia pod stopami i oddech biegnącego. Uff…. dobrze, że jest jasno.
Słyszałam spust migawki aparatu – to Jagodaphotosession Maciej Kurłowicz robił zdjęcia zarówno od strony wody, z łodzi, jak i na szlaku. Muzyka dobiegała do moich uszu… nie tylko chilloutowe dźwięki zapewnili chłopacy z SOUNDBASE … a jak już wszyscy siedzieliśmy rozemocjonowani i uradowani, a mistrzowie ceremonii rozpalali ognisko – kilkoro śmiałków wskoczyło do wody, by zainaugurować sezon kąpieli (może następnym razem zorganizujemy triatlon – w końcu niektórzy na bieg i tak przyjechali rowerami), to dźwiękami zajęła się mistrzyni muzyki DJ Daria Ślązak Drilla. Choć zamysłem biegu nie było bieganie po nagrody pierwsi na mecie otrzymają pamiątkowe pudełka. Fantastyczni, zakręceni na punkcie biegania ludzie, zarażający swoim optymizmem i pasją, którzy pokazują nie tylko dzieciom, ale nawet takim sceptykom jak ja, że bieganie nie musi być nudne.
Cóż ja mogę dodać? Impreza mega udana – pierwsza z cyklu. Kto nie był niech żałuje, zabawa bowiem była przednia, a pogoda wspierała nas przez cały czas – ale nic straconego – zapraszamy nie tylko za rok na II Bieg Dookoła Łubowa – w planie mamy częstsze biegi. Jeszcze raz dziękuję Maciejowi Witczukowi za pomysł i chęci organizacji – oby więcej takich ludzi, a osoby, które mają wątpliwości czy z nami biegać powinny bez chwili namysłu wyczekiwać na kolejną edycję tej niezwykłej imprezy. Być może wtedy spotkamy się na starcie?

Sylwia M. Teresiak

Brak komentarzy

ZOSTAW KOMENTARZ

POPULARNE