Tischner

Pamięci ks. Józefa Tischnera. W 15 rocznicę śmierci kapelana „Solidarności”

      Ktoś spyta: A co wspólnego z Drezdenkiem ma ks. Józef Tischner? I słuszne pytanie, bo cóż wspólnego z naszym miastem mają: Tadeusz Kościuszko, Henryk Sienkiewicz, Jan Paweł II, Fryderyk Chopin i wiele innych postaci? W przypadku tych wielkich z drugiej połowy XX wieku kilkoro, w tym ks. Józef Tischner spotkało się z młodzieżą tutejszego liceum. Przypomnę może nazwiska niektórych. Wisława Szymborska, Czesław Miłosz, Stanisław Lem – literaci, Stanisław Broniewski, Jan Nowak-Jeziorański, Tadeusz Mazowiecki, Zdzisława Bytnar – postacie historyczne związane z historią najnowszą Polski i wiele innych. Wymieniłem tu jedynie tych, którzy odeszli i w jakiś sposób zamknęli swoją kartę. Wśród nich niewątpliwie jest ks. prof. Józef Tischner, kapelan dawnej „Solidarności”, autor słynnej książki, tłumaczonej na liczne języki świata „Etyki solidarności”, wreszcie patron drezdeneckiej biblioteki. W bieżącym roku mija 15 rocznica jego śmierci. Są kapłani, którzy przebywają z celnikami, którzy potrafią przebaczać, którzy służą ludziom, a mimo to są przez współwyznawców napiętnowani. Tak sobie myślę, że oni idą za Mistrzem. I trudno mi uwierzyć, że dzieje się to w XX wieku, gdy każdy może wziąć do ręki Ewangelię i przeczytać ze zrozumieniem.
Kim był ks. Tischner dla naszego pokolenia, pokolenia ludzi, którzy w roku 1980 stanęli po stronie sprzeciwu. Był przede wszystkim filozofem, którego przedmiotem rozważań była praca. „Etykę solidarności” napisał równolegle z encykliką Jana Pawła II „Laborem exercens”, wszak wcześniejsze decyzje jeszcze Karola Wojtyły – kardynała z Krakowa – stawiały różnych bliskich Mu ludzi w miejscu, które potem zaowocowało wieloma trafnymi pracami. Ksiądz Józef Tischner pracował nad filozofią pracy. Czym jest i czym powinna być praca. Mnie urzekło postawienie pracy w kontekście tradycji i dialogu. Nie ukrywam, że także tu w Drezdenku dostrzegam realizację tak postawionej pracy. Osobiście uczyłem dzieci moich kolegów, rzetelnych rzemieślników, którym rodzice przekazali „warsztat”, a następnie ich dzieci znakomicie znalazły się w dzisiejszych jakże innych bo zmodernizowanych czasach. Ci najmłodsi udoskonalili miejsce pracy. W tamtym czasie ( jesień 1980 roku ) wiele opinii księdza Tischnera brzmiało niczym piękny sen. Ot, choćby ten o odbudowaniu człowieka: „Człowiek, który błądzi, ale ma przecież jakieś sumienie, uzna kiedyś swój błąd i potrafi się zmienić. Solidarność (ta z roku 1980 – przyp. W.P.) jest nie tylko dziełem tych, którzy zawsze mieli sumienia, lecz również tych, którzy je w sobie odbudowali.” Jakże aktualne jest to przesłanie. Jakże ciekawe spojrzenie zademonstrował filozof z Łopusznej w definicji pracy (przejmie to od Niego także Jan Paweł II). Oto czytamy: „Czym jest praca? Praca jest szczególną formą rozmowy człowieka z człowiekiem, służąca do podtrzymywania i rozwoju ludzkiego życia. Praca ma wymiar historyczny i międzyludzki. Dziadkowie i rodzice zostawili nam rolę. Ktoś jest spadkobiercą tej pracy i teraz sięga ku przyszłości, dla dalszych pokoleń. Praca ma też wymiar międzyludzki. Chleb upiekł piekarz, a nasycił się nim poeta. Dialog pracy idzie dalej niż zwyczajna rozmowa. Podejmując pracę, włączam się w dyskurs, który trwał już wtedy, gdy mnie na świecie nie było. Jestem ogniwem między przeszłością, a przyszłością. Jestem również ogniwem w teraźniejszości między tymi, którzy wydobywają rudę, a tymi, którzy kupią chleb.”
Jest też w tej książce przestroga: „Nie była pracą zdrada Judasza, choć Judasz otrzymał wynagrodzenie. Nie jest też pracą praca wyzyskiwana, bo praca ta przynosi uwiąd, chorobę i śmierć. Praca pozorna, praca wyzyskiwana, zamiast tworzyć, dzieli, a dzieląc, grozi zabijaniem.”
Często wracam do książek ks. J. Tischnera i muszę przyznać, że nadal mamy do odrobienia wielkie narodowe zadanie domowe nad pracą.

Wiesław Pietruszak

Brak komentarzy

ZOSTAW KOMENTARZ

POPULARNE