head 1

Słynny i zapomniany, czyli Chopin i Zarębski

Fryderyk Chopin Juliusz_Zarebski_Polish_composer
Jedyna postać, która łączy obu kompozytorów to Franciszek Liszt, przyjaciel zarówno pierwszego, jak i drugiego kompozytora. Gdy urodził się Juliusz Zarębski, Chopin już kilka lat nie żył. Fryderyk Chopin i jego I koncert fortepianowy e-moll op. 11. został po raz pierwszy zaprezentowany przyjaciołom podobnie, jak zostanie zaprezentowany w trakcie drezdeneckiego koncertu, na kwartet i fortepian, choć faktycznie został zapisany na pełną orkiestrę. W Warszawie pierwsze wykonanie miało miejsce 11 października 1830 roku, a w rok później owacyjnie został przyjęty przez publiczność w Paryżu. Koncert składa się z trzech części: Allegro maestoso, Larghetto, Rondo – Vivace i trwa około 25 minut. Wokół obu koncertów narosły legendy związane z kobietami, które były przedmiotem westchnień młodego wirtuoza, w tym śpiewaczka Konstancja Gładkowska. Wybitny znawca Chopina, prof. Janusz Ekiert z nazwiskiem tej ostatniej łączy natchnienie do skomponowania obu koncertów, zwłaszcza drugiego f-moll. Ostatecznie I koncert został dedykowany Friedrichowi Kalkbrennerowi, natomiast drugi z koncertów Delfinie Potockiej. Zanim, jak już na początku wspomniałem, I koncert fortepianowy został w październiku 1830 roku zaprezentowany szerszej publiczności najpierw usłyszało go wąskie grono przyjaciół kompozytora, stąd jeszcze nieznane dzieło doczekało się owacyjnych recenzji ze strony owych słuchaczy. Bohdan Zalewski czy Stefan Witwicki, znani w tamtym czasie poeci, w samych superlatywach opisali ten utwór. Dziś bez zmian, gdy słuchamy I koncertu fortepianowego, czujemy jak po plecach przechodzą ciarki. Cudowna muzyka oddająca stan naszej słowiańskiej duszy.

Drugi z kompozytorów wpisuje się w ciąg tych kompozytorów polskich, którzy bądź z naszego zaniedbania, bądź z naszych kompleksów, długo nie był przedstawiany szerokiej publiczności. W ramach letnich Spotkań Kameralnych staramy się, na miarę naszych możliwości, zaprezentować choćby „Sonety dla Laury” Wojciecha Kilara, dedykowane Jarosławowi Brekowi, muzykę Andrzeja Panufnika, Szeligowskiego, a teraz Juliusza Zarębskiego. Warto odkrywać perły naszej kultury. Może kiedyś uda się przestawić koncert fortepianowy Józefa Nowakowskiego. Juliusz Zarębski żył w latach 1854-1885. Szybko zrobił karierę jako wirtuoz. Liczył niewiele ponad 20 lat, gdy u stóp miał całą Europę. Koncertował na wszystkich najsławniejszych scenach. W roku 1877 poznał F. Liszta i ta przyjaźń trwała do końca. Od 30 stycznia 1880 do śmierci pięć lat później pracował na stanowisku profesora Konserwatorium w Brukseli. Podczas Wystawy w Paryżu w 1878 zachwyca publiczność grą na fortepianie o dwóch klawiaturach. Pochowany został w rodzinnym Żytomierzu. W czwartek usłyszymy Kwintet fortepianowy g-moll op 34.

Już dziś serdecznie zapraszam.

Wiesław Pietruszak

Brak komentarzy

ZOSTAW KOMENTARZ