IMGP2948

Taki koncert zdarza się bardzo rzadko! Hossa i Bręk na zakończenie kursu wokalnego

      W trzecim tygodniu sierpnia odbył się kurs wokalny dla młodych śpiewaków operowych, którego mistrzami byli wykładowcy Akademii Muzycznej im. I. J. Paderewskiego w Poznaniu Iwona Hossa i Jarosław Bręk. Projekt ów całkowicie został sfinansowany przez Narodowe Centrum Kultury w Warszawie. Nie ukrywam, że cieszy mnie, iż całe to wydarzenie zostało powierzone naszemu stowarzyszeniu. Drezdenko, miasteczko, które od dwudziestu lat organizuje festiwal muzyki klasycznej, ma tu znakomitą publiczność. Ludzi niezmiernie kompetentnych i fantastycznie reagujących na koncertach.

      Warto w tym momencie przypomnieć, że od pięciu lat mamy tu dwa festiwale, kurs wokalny oraz konkurs dla młodych śpiewaków operowych. Pierwszy festiwal nosił nazwę Letni Festiwal Muzyki Organowej i Kameralnej i  rozpoczął się w roku 1996. Koncerty odbywały się w tutejszym kościele pw. Przemienienia Pańskiego. W roku 2010 na prośbę melomanów zorganizowaliśmy drugą imprezę promującą bardzo mocno z jednej strony muzykę polską (Chopin, Moniuszko, Wieniawski itp.), muzykę operową i operetkę. Tu instrumentem wiodącym był fortepian. Od 2011 roku oprócz festiwali odbywa się też kurs wokalny prowadzony przez prof. dr hab. Antoninę Kowtunow, którą wspiera Michał Pietruszak. W roku 2014 po raz pierwszy w tej części Polski zaistniał konkurs wokalny. Wśród jurorów tego konkursu wybitni artyści z Antoniną Kowtunow, Urszulą Kryger i Wiesławem Ochmanem na czele. W bieżącym 2015 roku trochę tych wydarzeń narosło. Mogliśmy wysłuchać sześciu koncertów w ramach XX Letnich Spotkań Kameralnych, czterech koncertów w ramach XX Festiwalu Muzyki Organowej i Kameralnej prowadzonych przez dr. Waldemara Gawiejnowicza i dwa koncerty na zakończenie obu kursów wokalnych. Przypomnę, że kurs lipcowy prowadzony przez prof. Antoninę Kowtunow odbywa się pod honorowym patronatem burmistrza Drezdenka.

      Wrócę jednak do drugiego kursu, w którym mistrzami byli znakomici artyści Iwona Hossa i Jarosław Bręk, niedawni laureaci prestiżowej europejskiej nagrody wręczanej w Paryżu za wybitne nagrania płytowe, „Złotego Orfeusza”.  Jeśli do tego dodam, że oboje byli nominowani do Nagrody Grammy za „Stabat Mater” Szymanowskiego, a niebawem 6 września 2015 r. otwierają jubileuszowy festiwal Wratislavia Cantans, to pokazuje jakiej miary artyści tutaj prezentują swój kunszt nie tylko wokalny, ale też pedagogiczny. Na marginesie powiem, że często rozmawiałem z p. Hossa i p. Brękiem na temat kultury bycia na scenie, czyli tego, co zawsze podkreślam przy okazji koncertów. Tu jesteśmy zgodni. Młodzi artyści, którzy wychodzą spod ich ręki reprezentują wielką kulturę osobistą.

      Na zakończenie kursu, do którego zakwalifikowało się sześć osób, odbył się koncert, jak zwykle, przy pełnej widowni. Sądzę, że nikt się nie zawiódł. Więcej, takiego koncertu w Drezdenku jeszcze nie było. Sześć przepięknych sopranów zabrzmiało tego niedzielnego poranka w sali kominkowej  gimnazjum im. J. Nojiego. Zaczęła najpierw trochę nieśmiało pani Karolina Ciwis arią Liu z opery Pucciniego „Turandot”. Kiedy jednak zaprezentowała kolejną arię z opery Gounod’a „Faust” i weszła przy górnych dźwiękach w ślicznie brzmiące piano, publiczność oniemiała z wrażenia. A to dopiero początek.  Kolejną partię zaśpiewała Ewa Banasiak. Cudowną arię Halki z IV aktu opery Moniuszki „O, mój maleńki”. Nie dziwi fakt, że ta tęskna pieśń wywołała łzy wśród słuchaczy. Pani Banasiak to pierwszorzędna artystka znakomicie prowadząca głos. Potem usłyszeliśmy arię Charlotty z opery „Werther” Masseneta. Przyznam, że nigdy wcześniej nie słyszałem ani tej opery, ani tej arii. W sposób wyjątkowy wykonała ja pani Karolina Ludwicka, która pięć lat temu zaprezentowała się drezdeneckiej publiczności w czasie pierwszego kursu wokalnego. Potem znów aria, która wycisnęła łzy. To słynna aria Cio Cio San z opery Pucciniego „Madame Buterfly”. Bohaterka żegna się ze swoim synkiem, którego przez śmiercią musi przekazać ojcu. Aż szkoda, że nie można w żaden sposób oddać muzyki. Pani Olena Androsiuk ze Lwowa zaśpiewała ją tak, że na długo pozostanie to wykonanie w sercach słuchaczy. Jako piąta wystąpiła pani Volha Stankevich z Grodna z dwoma utworami Piotra Czajkowskiego. I znów burza braw. Na koniec usłyszeliśmy panią Roksanę Wardengę z Katowic w arii Dalili „Samson i Dalila” Charles’a Saint-Saënsa. A muzyka i śpiewaczki ciągle czarowały, czarowały dźwiękiem i myślę, że na długo pozostaną w naszych sercach i umysłach. Młode śpiewaczki wspólnie ze swoimi profesorami przygotowały nam wyjątkową ucztę. Wszystkim akompaniowała pani Olena Skrok, która pracuje ze śpiewakami w Teatrze Wielkim w Poznaniu. Miłym akcentem zakończenia była obecność burmistrza, Macieja Pietruszaka, który wręczył wszystkim uczestnikom pamiątkowe wydawnictwa o naszym mieście. Na koniec jeszcze raz pragnę podziękować pani Iwonie Hossie i panu Jarosławowi Brękowi za promocję naszego miasta.

  IMGP2943 IMGP2948 IMGP2957

Brak komentarzy

ZOSTAW KOMENTARZ

POPULARNE