plakat

Biblioteka Publiczna zaprasza

      Jesień to czas, gdy najchętniej siedzimy w domu. Stowarzyszenie Miłośników Muzyki Organowej i Kameralnej „Sauerianum” wspólnie z Biblioteką Publiczną im. ks. J. Tischnera proponuje kilka ciekawych wydarzeń, na które zapraszamy osoby w każdym wieku. Także młodzież.
Pierwszym gościem będzie znany aktor, satyryk, absolwent architektury, Jacek Fedorowicz. Odbędzie on w trzeciej dekadzie września kilka spotkań, w tym także u nas.

kopiaoryginał

      Wadą Jacka Fedorowicza jest to, że wymaga inteligentnego odbiorcy. Popularność zdobył swoimi kreacjami filmowymi oraz występami w uwielbianej audycji radiowej „60 minut na godzinę”. Miał także znakomite występy w kabaretach w latach 80-tych. Teksty te nie mogły być wydane oficjalnie, więc krążyły w obiegu podziemnym. Ciekawostką jest fakt, że Jacek Fedorowicz parał się też rysunkiem. W stanie wojennym jego rysunki działały kojąco na społeczeństwo. Ot, takie sobie rysunki i teksty „ku pokrzepieniu serc”. Jeśli chcemy być na to spotkanie przygotowani, powinniśmy kupić sobie dwie jego książki: „Będąc kolegą kierownikiem” oraz „Ja, jako wykopalisko”. Książki te wydało wydawnictwo Świat Książki. Wrócę jednak do samego Jacka Fedorowicza. Pochodzi z Warszawy, choć bardziej kojarzony jest w Trójmiastem. Tam los rzucił rodzinę po wojnie. Teraz znów mieszka w stolicy. Początkowo był rysownikiem. Ukończył studia na Wydziale Malarstwa Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych w Gdańsku. Był współzałożycielem (wspólnie ze Zbigniewem Cybulskim i Bogumiłem Kobielą) studenckiego teatrzyku Bim-Bom. Serca telewidzów podbił prowadząc reżyserowane przez Jerzego Gruzę „Małżeństwo doskonałe” czy „Poznajmy się”. W czasach pierwszej „Solidarności” krzepił nas na scenie, a jego kultowe teksty po dziś są powtarzane przez pokolenie ludzi, którzy tworzyli bądź identyfikowali się w ruchem niezależnym. W stanie wojennym z rąk do rąk chodziły taśmy, na których „nieznany” autor cytował Mieczysława Rakowskiego z rozmów z opozycją: „otworzyć szerzej okna, to znaczy się ,że chcecie wadzy, bo kto ma powietrze, ten ma wadzę”. Młodszym dopowiem, że Rakowski miał lekką wadę wymowy, stąd zamiast słowa władza pojawia się słowo wadza. Oprócz tekstów krzepiły nas także rysunki Jacka Fedorowicza, które znakomicie wpisywały się w nastrój społeczeństwa. Ot, poniższy ze spotkania Ojca Świętego Jana Pawła II z Lechem Wałęsą w górach.

papież

      Takich i innych rysunków było wiele. Być może jeszcze kiedyś uda mi się skompletować całą wystawę pana Jacka Fedorowicza. W tamtych latach, podobnie jak w czasie okupacji, śmiech często rozładowywał nasz ponury nastrój, choć wokół panowała niezbyt wesoła rzeczywistość.
Spotkanie z Jackiem Fedorowiczem odbędzie się w poniedziałek, 21 września 2015 roku w bibliotece im. ks. J. Tischnera w Drezdenku o godz. 18.00. Serdecznie zapraszam.

Wiesław Pietruszak

Brak komentarzy

ZOSTAW KOMENTARZ

POPULARNE