Plakat_Iwona Hossa_1

Zapraszamy

     Iwona Gdybym miał melomanom z Drezdenka przypominać, kim jest Iwona Hossa popełniłbym z pewnością wielki nietakt. Ta znakomita artystka dała się poznać tu jeszcze jako studentka i potem regularnie zaszczycała nas swoją obecnością. W ciągu ostatnich pięciu lat w sposób bardziej intensywny, gdyż wspólnie z panem Jarosławem Brękiem wspierają nasze stowarzyszenie w dziele, które zwie się Letnie Spotkania Kameralne. To oni przygotowują artystów, to oni podpowiadają nam, jak urozmaicić koncerty. Nie ukrywam, że efekt tej współpracy zadawala najwybredniejszych znawców sztuki wokalnej. Nie wspomnę o nich samych, w końcu laureatach prestiżowej europejskiej nagrody „Złotego Orfeusza”, a także obojga nominowanych do Nagrody Grammy.
Iwona Hossa już po pierwszym koncercie w drugiej edycji festiwalu zyskała uznanie publiczności. To mnie akurat nie dziwi, gdyż wcześniej śpiewaczka wróciła z Aten ze złotym medalem i Grand Prix z Międzynarodowego Konkursu Wokalnego im. Marii Callas. Później często pytano mnie czy w kolejnym festiwalu usłyszymy Iwonę Hossę. Najchętniej by widziano ją w naszym festiwalu każdego roku, choć przyznam, że w Drezdenku średnio słyszeliśmy panią Iwonę co drugi rok. Tu przyznam się, że z wielką przyjemnością oglądaliśmy wspaniałe kreacje operowe naszej (po tylu występach i tak bliskiej współpracy z nami tak chyba mogę powiedzieć ) artystki w poznańskiej bądź warszawskiej operze. Piszę w liczbie mnogiej, gdyż najczęściej jeżdżę do teatrów z żoną. Iwona Hossa należy do tych najznakomitszych śpiewaczek, które każdą rolę mają perfekcyjnie przygotowaną. Dodatkowo atutem artystki jest piękny i niezmiernie silny głos, który stawia ją w rzędzie najwybitniejszych nie tylko w kraju, ale także poza Polską. Mam nieodparte wrażenie, że ta artystka zapisuje ciąg dalszy do historii polskiej wokalistyki i śmiało można ją umieścić obok Marceliny Kochańskiej, Janiny Waydowej, Ady Sari, Barbary Nieman Teresy Żylis-Gary i wielu innych wielkich postaci naszej kultury. Takie prowadzenie kreacji operowych zawsze wymaga wielkiej wiedzy o czasach, w których toczy się akcja przedstawienia, a także własnej koncepcji roli, którą się gra. To potrafią tylko najlepsi. Nie dziwi mnie w tym kontekście fakt, że chętnie angażują ją tacy kompozytorzy, jak Kilar czy Penderecki, a nagrania z jej udziałem dają gwarancję sukcesu. Ot choćby w bieżącym 2015 roku wspomniany „Złoty Orfeusz” w Paryżu.
Kiedy zaproponowałem pani Iwonie Hossie, by z okazji 20-lecia pracy artystycznej zechciała spotkać się z drezdenecką publicznością, miałem obawy, czy się zgodzi. Moje obiekcję zostały natychmiast rozwiane. Padła radosna odpowiedź: „Bardzo chętnie” i niebawem mamy kolejne ciekawe spotkanie, nietypowe, bo okraszone śpiewem. Obok pani Hossy zaśpiewa jej uczennica, Aleksandra Bałachowska, uczeń pana Bręka, Adam Kutny, a przy fortepianie usiądzie pani Olena Skrok. Melomanów z Drezdenka i okolic zapraszamy do Centrum Promocji Kultury przy ul. Niepodległości w sobotę 17 października na godzinę 17.00. Przy tej okazji pragnę podziękować dyrektorowi, panu Janowi Maćkowskiemu za udostępnienie sali na to spotkanie.

Wiesław Pietruszak

Plakat_Iwona Hossa

Brak komentarzy

ZOSTAW KOMENTARZ

POPULARNE