DSC02026

Ratujmy ludzkie życie!

      O cudach w medycynie zdarza nam się niekiedy słyszeć w telewizji, rzadko zdajemy sobie sprawę z tego, że zdarzają się one także i w małych szpitalach. Nie doceniamy specjalistów i lekarzy pracujących w lokalnych lecznicach, za zdrowiem gnamy do dużych klinik w wielkich miastach. A przecież w małych szpitalach pracują również wysokiej klasy specjaliści, którzy każdego dnia borykają się z walką, tą największą o nasze życie. We wtorek 20 października o godz. 7:55 przywieziono karetką do naszego szpitala mężczyznę w wieku 50 lat, który całą noc spędził na ławce. Trafił on na Oddział OIOM w stanie głębokiej hipotermii z temperaturą powierzchniową ciała około 10 stopni Celsjusza! Hipotermia to stan organizmu, w którym temperatura ciała jest niższa od bezwzględnego minimum normy fizjologicznej (36°C), spowodowany zbyt szybkim ochładzaniem organizmu w stosunku do jego zdolności wytwarzania ciepła. Przyczyną hipotermii może być długotrwałe oddziaływanie niskiej temperatury otoczenia (powietrza, wody) na organizm lub też zahamowanie procesów przemiany materii.

W stanie hipotermii wszystkie procesy życiowe ulegają zwolnieniu (np. zmniejsza się zużycie tlenu w procesach biochemicznych, a tym samym maleje zapotrzebowanie na tlen) i następuje obniżenie efektywności działania, co znacznie zwiększa ryzyko wypadku. W ekstremalnym przypadku hipotermii może nastąpić śmierć w następstwie zbyt niskiej temperatury mózgu i serca. Pacjent przyjęty został do szpitala w stanie zatrzymania krążenia, podjęte więc zostały czynności resuscytacji  krążeniowo- oddechowej, które trwały około godziny. W tym czasie pan T. kilkukrotnie był reanimowany. Równolegle z czynnościami resuscytacyjnymi prowadzono ogrzewanie powierzchniowe organizmu za pomocą pneumatycznych, nadmuchiwanych koców. Zastosowano również metodę ogrzewania pozaustrojowego krwi, gdyż podłączona została do żyły sztuczna nerka (dializator). Lekarz prowadzący nadzór nad pacjentem lek. med. Tomasz Sakowski zastosował w leczeniu  dodatkowy system ogrzewania kontrolowanego płynów, dzięki temu krew pacjenta mogła być ogrzana do temperatury 40 stopni Celsjusza. Wówczas nastąpił wzrost temperatury pana T. około 1 stopień C na godzinę, dzięki czemu uzyskano poprawę i stabilizację funkcji krążeniowych pacjenta. Terapię sztuczną nerką zakończono po 30 godzinach, gdy chory odzyskał stałą temperaturę ciała. Jak mówi  lek. med. Tomasz Sakowski: „W tej chwili pacjent jest przytomny, w kontakcie logicznym, bez ubytków neurologicznych. Przywrócono funkcję pracy nerek, które w wyniku zimna były uszkodzone. Jedynym problemem pacjenta w obecnej chwili jest ciężkie zapalenie płuc.” Pan T. nadal hospitalizowany jest w szpitalu w Drezdenku na OIOM-ie Jego rokowania są pomyślne. Najważniejsza w przypadku hipotermii jest reakcja i jak najwcześniejsza pomoc! Hipotermia działa ochronnie na mózg osoby poszkodowanej, pomimo zatrzymania krążenia. Dlatego warto walczyć i prowadzić nawet długą reanimację.

Zima zbliża się wielkimi krokami, dlatego warto wiedzieć, jak pomóc ofiarom mrozu i jak chronić się przed zamarznięciem. Najczęściej ofiarami mrozu są bezdomni, ale nie tylko oni. Nie pozostańmy więc obojętni, gdy w parku lub na ulicy zobaczymy leżącą osobę. Możemy uratować kolejne ludzkie życie.

Katarzyna Jenek

Brak komentarzy

ZOSTAW KOMENTARZ

POPULARNE