_DSC0631

Obchody 110-lecia ZNP w Drezdenku – fotorelacja jagodaphotosession.com

JPS_5224 JPS_5219 JPS_5218 JPS_5217 JPS_5213 JPS_5211 JPS_5210 JPS_5202 JPS_5183 JPS_5181 JPS_5180 JPS_5174 JPS_5170 JPS_5163 JPS_5162 JPS_5157 JPS_5152 JPS_5151_DSC0622_DSC0666_DSC0687_DSC0579_DSC0575_DSC0567_DSC0541_DSC0487

 

110 lat związków nauczycielskich? 

Nie jestem członkiem tej organizacji, a jednak mnie zaproszono. Na konferencji spotkałem wielu nauczycieli, których praca zawsze budziła szacunek. Cieszy mnie również, że w trakcie tego spotkania doceniono pracę wielu znakomitych pedagogów. Pamięć zawsze ma głęboki wymiar.

W piątek 24 października w ZSP w Drezdenku odbyło się spotkanie z okazji 110-lecia powstania związku nauczycieli polskich. Ruch ten wywołały uniesienia rewolucyjne roku 1905  i nosił nazwę Związek Nauczycieli Ludowych. Środowisk jednoczących polskich nauczycieli powstało trochę więcej, wszak w każdym zaborze Polacy zaczęli podnosić głowę. Tu należy przypomnieć, że po Powstaniu Styczniowym przez 40 lat trwał na ziemiach polskich stan wojenny, a najgorsze represje spadły na naszych antenatów pod zaborem rosyjskim. Całkowite zjednoczenie związków nastąpiło w roku 1930, kiedy to powstał Związek Nauczycielstwa Polskiego. Środowisko to na przestrzeni lat 1905 – 1939 odegrało wyjątkową rolę w kształtowaniu pokolenia zarówno Lwowskich Orląt, jak i później pokolenia Kolumbów. W czasie drugiej wojny światowej najlepsze, najbardziej zgrane oddziały partyzanckie Armii Krajowej były prowadzone przez nauczycieli, bo do nich uczniowie mieli największe zaufanie. W czasach trudnych nauczyciele zawsze zapisywali piękną patriotyczną kartę. Tuż po wojnie w roku 1945 już w marcu przywrócono działalność ZNP. O tym wszystkim mówił pan Zdzisław Piątek aktualny prezes związku.

W trakcie piątkowego spotkania pan Stanisław Musiałowski wspomniał wielu drezdeneckich nauczycieli, którzy zapisali wyjątkowo heroiczną kartę w czasie II wojny światowej: p. Helenę Kasiniak, p. Ignacego Czecha. Osobiście miałem zaszczyt i przyjemność znać oboje z nich. Słyszałem, że w czasie wojny tajnym nauczaniem parali się też pani Karolina Wołk i pani Olga Łuczko. Obie mnie uczyły i o obu zachowałem bardzo ciepłe wspomnienia. Powojenne losy ZNP?  No cóż, na swój sposób, na ile pozwalał system walczono o polepszenie bytu nauczycieli. W dalszej części pozwolę sobie na osobiste refleksje. W roku 1975 rozpocząłem pracę w Szkole Podstawowej nr 1. Zaraz zostałem zapisany do związku. Zaletą działalności były coroczne konferencje nauczycieli, dzięki czemu mogliśmy się wszyscy poznać. W trakcie tych spotkań informowano nas o poczynaniach związku oraz wybierano władze lokalne organizacji. Cechą charakterystyczną tego środowiska, jaka zawsze mnie w tamtym czasie uderzała, była atmosfera posłannictwa, służby. Dobrze, że panowie prowadzący piątkowe spotkanie wspomnieli, że w latach 1945-51 nauczyciele zarabiali od 2000 do 3000 złotych, co nie starczało nawet na parę butów, a kilogram masła kosztował wówczas 320 zł., natomiast kilogram cukru 200 zł.

Rok 1980 wstrząsnął wszystkimi. Wśród nauczycieli też nastąpił rozłam. Część z nas skupiła się w nauczycielskiej „Solidarności”, część pozostała w dawnym związku. Dodam, że nasz bunt w roku 1980 polegał na braku zgody na suwerenność związku. Po 13 grudnia 1981 roku oba związki zostały zdelegalizowane, przy czym niedługo potem ówczesna władza reaktywowała jedynie ZNP. Po rozmowach „Okrągłego stołu” przywrócono naszą organizację. Dziś faktycznie w wolnym kraju funkcjonują oba związki: ZNP i „Solidarność”. Sądzę, że oba mają tytuł do tradycji 110-lecia ruchu nauczycielskiego. Z wielką satysfakcją odnotowuję fakt, że ZNP pamięta też o tych, którzy odeszli. Każdego roku w święto 1 listopada na grobach byłych nauczycieli świecą znicze. W czasie uroczystości zauważyłem wiele osób, które znam z czasów, gdy działałem w harcerstwie. To znakomici nauczyciele i społecznicy. Pozwolę sobie wybiórczo, bo taka jest nasza pamięć, wymienić Zbyszka Smogura, Jadzię Piątek i państwa Musiałów. To między innymi oni odkrywali przed swoimi uczniami świat, organizując liczne wycieczki i obozy. A jak wyglądają związki dziś? W czasie, gdy pełniłem funkcję wicestarosty, miałem możliwość negocjowania pewnych rozwiązań w oświacie z ZNP i „Solidarnością”. Z dumą muszę odnotować fakt, że oba związki rozmawiały o w sposób niezmiernie odpowiedzialny.

Piątkowa konferencja miała bardzo uroczystą oprawę. Gościem szczególnym była pani Bożena Mania. Przybył także starosta Edward Tyranowicz i wicestarosta Bogusław Kierus. Burmistrza reprezentowała pani Ewa Pręt. W trakcie obchodów rozdano liczne odznaczenia związkowe oraz poinformowano, że Medal Komisji Edukacji Narodowej  przyznano pani Danucie Gaweł. Mam nadzieję, że za 10 lat Związek Nauczycielstwa Polskiego i „Solidarność” będą obchodzić kolejną rocznicę wspólnie. Jeszcze raz pragnę podziękować organizatorom za zaproszenie na tę uroczystość.

Wiesław Pietruszak

Brak komentarzy

ZOSTAW KOMENTARZ

POPULARNE