obraz-022_1

Przed spotkaniem z ks. Adamem Bonieckim

Środowisko „Tygodnika Powszechnego” współtworzył książę kard. Adam Sapieha, metropolita krakowski, sam z rodu wielce szlachetnego. Gdy popatrzy się na plejadę dziennikarzy tworzących to gremium, to zauważymy przedwojenną grupę chadeków, którzy mieli na wiele spraw określone poglądy filozoficzne.  Podkreślam to ostatnie, gdyż późniejsze ich polityczne stanowiska były determinowane przez ich sposób myślenia, a nie tani koniunkturalizm. Środowisko „Tygodnika” chroniło częściowo polskie patriotyczne ziemiaństwo (większość za tę postawę dało daninę krwi i zapisało najpiękniejsze karty historii Polski): Malewicz, Morstinowa, Turowicz, Kozłowski, Stomma…

Także sam Boniecki. Pochodzi z rodu ziemiańskiego. Miał zaledwie 10 lat, gdy Niemcy rozstrzelali Jego ojca. Ostatnie pożegnanie z ojcem i wskazówki taty opisał w wielu wywiadach. Tygodnik był po wojnie opoką dla nas, ludzi rozsianych po całej Polsce i albo myślących krytycznie, albo poszukujących. Z dumą mogę powiedzieć, że w trudnych momentach lat osiemdziesiątych zawsze z nadzieją sięgałem po lekturę „Tygodnika Powszechnego”. Potem już  w wolnym kraju organizowałem liczne spotkania dzięki tej Redakcji, zwłaszcza za wstawiennictwem ks. J. Tischnera i Krzysztofa Kozłowskiego. Nigdy im za to nie podziękowałem, a przecież lista była imponująca. Oprócz wymienionych spotkaliśmy się z następującymi osobami: Hanną Krall, Julią Hartwig, Wisławą Szymborską, Stanisławem Lemem, Władysławem Bartoszewskim, Janem Nowakiem-Jeziorańskim,. Czesławem Miłoszem i wieloma innymi. To od „Tygodnika” otrzymałem fantastyczne wsparcie, gdy organizowałem wystawy poświęcone Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II, ks. J. Tischnerowi czy J.J. Szczepańskiemu. Oprócz mojego domu właśnie środowisko „TP” nauczyło mnie szacunku dla każdego, bez względu na jego poglądy i po norwidowsku umieć „pięknie różnić się” z innymi.

Książkę „Abonent chwilowo nieosiągalny”, co zrozumiałe, zacząłem od postaci ks. Józefa Tischnera, który jest patronem naszej biblioteki. Przez kartki książki, bardzo osobistej, przewijają się postaci, które są także mi bardzo bliskie i które miałem zaszczyt i przyjemność poznać. Marek Edelman, Wisława Szymborska, Ewa Szumańska (była też w Drezdenku), Jan Nowak-Jeziorański, Ryszard Kapuściński, Jacek Kuroń, państwo Anna i Jerzy Turowiczowie i oczywiście ks. J. Tischner. Książka ks. Adama Bonieckiego to piękny hołd złożony wielkim postaciom polskiej kultury, nauki i Kościoła. Warto sięgać po takie lektury, bo one uczą nas pokory i szacunku również dla myślących inaczej.

Spotkanie z ks. Adamem Bonieckim odbędzie się w Bibliotece Publicznej im. ks. J. Tischnera w Drezdenku 10 lutego o godz. 17.00.

Wiesław Pietruszak

abonent-chwilowo-nieosiagalny-b-iext30474039

Brak komentarzy

ZOSTAW KOMENTARZ

POPULARNE