Koncert_Drezdenko__(1)_1

KONCERT KOLĘD I PASTORAŁEK

Zabiegani, wciągnięci w wir codziennych trudów nie zawsze doceniamy to, co ważne i cenne, choć czasem znajduje się na wyciągnięcie ręki. Na przykład wielu współczesnych katolików zapomina o tym, że od wieków nieodłączny element naszej tożsamości religijnej stanowi sztuka wysoka. Jakże ubogie byłoby europejskie, ale też światowe malarstwo, rzeźba, architektura czy muzyka, gdyby pozbawiono je sensów zakorzenionych w chrześcijańskim systemie wartości. Zauważali i doceniali to artyści tej miary co Fryderyk Chopin. Tworząc scherzo h-moll op. 20, zaczerpnął do swojego utworu fragment kolędy Lulajże Jezuniu, włączając ją na stałe do kanonu muzyki klasycznej.

Świadomi tego dziedzictwa, mieliśmy okazję już po raz kolejny wysłuchać w kościele pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Drezdenku koncertu kolęd i pastorałek w wykonaniu Pani Aleksandry Bałachowskiej oraz chóru Canto Choralis. Jeden z wykonawców trafnie zauważył, że piękno tych, stanowiących prawdziwą skarbnicę poezji polskiej utworów, podkreśla także melodia, czasem przywołująca rytm poloneza, innym razem skoczne rytmy oberka.

Nad przebiegiem koncertu czuwał Pan Wiesław Pietruszak, który przygotowywał słuchaczy do odbioru poszczególnych tekstów. On też zapowiedział gwiazdę tego koncertu, Panią Aleksandrę Bałachowską, nadmieniając, że jej głos – sopran koloraturowy – według Juliusza Słowackiego brzmiał jak muzyka aniołów.

Określenie poety potwierdziła sama śpiewaczka. Wykonała między innymi tak piękne liryczne kolędy jak Lulajże Jezuniu oraz Mizerna cicha, stajenka licha, nadając im przy tym interesujące interpretacje. Jednocześnie każdy mógł stwierdzić, że … Juliusz Słowacki nie przesadzał – anielski głos wykonawczyni można bowiem porównać do rzadkiej, cennej perły, którą znalazca prezentuje po to, by zachwycała otoczenie.

Jeżeli mówi się, że muzyka łagodzi obyczaje, to z pewnością kolędy i pastorałki czynią to najdoskonalej. Dyrygent – Pan Adam Deneka postawił więc na interaktywność i co jakiś czas zgromadzonych w świątyni słuchaczy zapraszał do wspólnego śpiewu tych znanych wszystkim pieśni. To piękny obyczaj – przecież zgodnie z tradycją śpiewano je zawsze w gromadzie.

W świadomości i pamięci słuchaczy z pewnością pozostanie kolęda Cicha noc, zaśpiewana na pożegnanie. Pani Aleksandra Bałachowska, wykonując ją wespół z chórem, nadała słowom tej pięknej pieśni tak niesamowite brzmienie, że opuszczający w to niedzielne popołudnie świątynię wychodzili przekonani, że cały świat nie jest wart dnia, w którym kolędy zostały dane narodowi polskiemu.

Zachwyt tym przedsięwzięciem wyraził na zakończenie ksiądz Dziekan, który serdecznie podziękował zarówno wykonawcom, organizatorom jak i sponsorom, dzięki którym to wydarzenie było możliwe. W tym miejscu wypada podziękować Paniom Irenie Umeckiej i Wiesławie Góreckiej oraz Nadleśnictwu Smolarz, dyrekcji MEPROZET-u Drezdenko oraz Centrum Promocji Kultury za wsparcie tej inicjatywy. Dzięki ich wsparciu, które przecież dawniej nazywano mecenatem, mogliśmy po raz kolejny docenić artystyczną wartość naszego chrześcijańskiego dziedzictwa kulturowego.

Ryszard Szydełko

Koncert_Drezdenko__(2)_1 Koncert_Drezdenko__(3)_1

Brak komentarzy

ZOSTAW KOMENTARZ