Morawy

W sprawie jeziora Morawy

W czasie poprzedniej kadencji powiatu sporną decyzją, jak się później okazało, była uchwała dotycząca dopuszczenia motorów wodnych do pływania po jeziorze „Morawy”. Niedawno dowiedziałem się, że Wojewódzki Sąd Administracyjny negatywnie odniósł się do tej uchwały. Pozwolę sobie na kilka uwag dotyczących historii podjęcia tej uchwały w kontekście materiału, jaki ukazał się w czasie wakacji 2015 roku w telewizji. Inicjatywa, jaka dotarła do starostwa, została podpisana zarówno przez wędkarzy, jak i motorowodniaków. Projekt uchwały został następnie poddany konsultacji przez kompetentne służby wojewody, w tym ochronę środowiska, gdyż takie są wymogi prawne. Z uchwałą tą zostali zapoznani radni i sołtysi Drezdenka. Trwało to łącznie niemal dwa lata. Znaczy, że nie jest prawdą jakoby uchwała została przepchnięta „pod stołem”, nagle. Dziś z perspektywy dwóch lat zgadzam się z krytykami. Tamta decyzja była błędem. Szkoda jedynie, że wtedy, gdy była podejmowana, nie odezwał się nikt z przeciwników tego projektu. Uchwałę mógł uchylić także wojewoda, jednak i on nie dopatrzył się żadnych uchybień. Sprawa nabrała rozmachu, gdy została nagłośniona w telewizji i wówczas służby wojewody uznały tę uchwałę za „trefną” sugerując kolejnemu staroście, by ją uchylił. Jakoż, że starosta nie uchylił wspomnianej uchwały, wojewoda skierował ją do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który uznał niezgodność z obowiązującym prawem.
Tymczasem przez miasto gruchnęła wieść, że na najbliższej sesji Rady Powiatu, która ma odbyć się w pierwszej dekadzie maja, ma zapaść decyzja o zezwoleniu za uprawianie sportów wodnych na wszystkich jeziorach powiatu!!! Rzecz zupełnie niezrozumiała. Takiemu stanowisku zdecydowanie sprzeciwia się Rada Miejska w Drezdenku, która zamierza wystąpić do powiatu ze stosownym apelem o refleksję. Jak wcześniej wspomniałem już decyzja z roku 2014, za którą – niestety – głosowałem, dopuszczająca do uprawiania sportów wodnych na jeziorze Morawy, była nie do końca przemyślana. Lepiej jednak błąd naprawiać, niż w nim tkwić. W tej sprawie wypowiedział się także pan Robert Dokurno, przedstawiciel motorowodniaków, na łamach TVP-3. Był to najbardziej rozsądny głos. Prosił o wyznaczenie jakiegokolwiek jeziora, by tylko uprawiać ów sport. O wyznaczenie takiego bezpiecznego dla wszystkich akwenu wystąpiła gmina Dobiegniew, która na jeziorze Osiek ma pełną infrastrukturę oraz zabezpieczenie zarówno policji, jak i ratownictwa. W przypadku małych jezior (np. jez. Irena) lub akwenów chętnie uczęszczanych przez turystów (np. Zagórze) stwarza to niebezpieczeństwo zarówno dla motorowodniaków, jak i osób pływających po jeziorze. Dziś podpisując się pod inicjatywą pani Sylwii Teresiak, choć w niewielkim stopniu wymażę winę z roku 2014. Tymczasem rada powiatu strzelecko-drezdeneckiego kilka dni temu przegłosowała stanowisko zarządu. Jest mi wstyd, że radni podjęli taką decyzję.

Wiesław Pietruszak

PS W Polsce mamy dość niespójne prawo w wielu kwestiach, w tym także dotyczącym przestrzegania zasad ochrony ptaków. Otóż nad jeziorem Morawy bywa (znaczy, że nie ciągle) rybołów. Z tego powodu w promieniu 500 metrów obowiązuje cisza i leśniczowie nie mogą prowadzić wycinki drzew. Mogą natomiast tuż przy gniazdach jeździć motorówki. Gdzie sens, gdzie logika.

Brak komentarzy

ZOSTAW KOMENTARZ

POPULARNE