?

Gra miejska w drezdeneckiej bibliotece

           Bywa i tak, że ostatnie dni przed wakacjami mijają mozolnie w szkolnej ławce w zniecierpliwionym oczekiwaniu na ostatni dzwonek. Bywa i tak, że te chwile można jeszcze ubarwić, wypróbować możliwości pamięci, rozniecić ogień ciekawości światem tym najbliższym, najbardziej istotnym. Przeciętny uczeń wchodząc do biblioteki zauważy jedynie książki, zapyta o lekturę, którą trzeba i powinno się przeczytać.

       Ci błyskotliwi i twórczy będą przekonani, że biblioteka ma im  do zaoferowania o wiele więcej. Dlatego wystarczyły zdawkowe słowa, ogólne uwagi. Powitanie w przytulnej czytelni, rozdanie zadań i można zaczynać.

       Gra miejska wymagała wykazania się wieloma umiejętnościami. Pięcioosobowe zespoły rywalizowały ze sobą, wypełniając krzyżówkę, w której splatały się dawne i współczesne dzieje Drezdenka. Uczniowie mogli korzystać z różnych źródeł wiedzy i materiałów dostępnych w budynku biblioteki. Z zapałem wertowali leksykony, wypożyczali książki. Zadziwiali szybką i sprawną pracą, entuzjastycznym zaangażowaniem Nie było czasu i miejsca na udawanie. Do zwycięskiego zespołu dziewcząt szybko dołączyły pozostałe grupy. Udało się. Wypełnione formularze niczym trofea widnieją na pamiątkowych zdjęciach. Dla wszystkich słodkie, okrągłe lizaki. Wracamy. Bywa i tak…

                                                                Wioletta Kinal

20160616_102637

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Brak komentarzy

ZOSTAW KOMENTARZ

POPULARNE