13450992_1022319714515841_2732063882479011747_n

Dzień Rodziny na ZOL-u

Czy ma sens organizowanie spotkań typu Dzień Rodziny na ZOLu? Wydawać by się mogło, że to pytanie z gatunku retorycznych. Spotkałem się jednak z takimi pretensjami, dlaczego w Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym, a nie w jakiejś instytucji kultury, ogólnodostępnej dla wszystkich… Odpowiedź jest prosta, proszę robić, działać z instytucjami, organizacjami, znajomymi, któż komu broni. To spotkanie z 20 czerwca wymyśliła w tej formie i tym miejscu osoba z niespożytą energią, której chce się znacznie więcej niż od niej oczekują, mam na myśli Katarzynę Jenek, odpowiedzialną za promocję zdrowia w drezdeneckim Szpitalu Powiatowym.

Rodzina to nie tylko 2 + 1 czy wersja promowana przez obecnie rządzących 2 + 2… Program 500 + może spowodować, że i 2 plus wielokrotność, bo to się opłaca, ale o polityce nie będę w tym miejscu mówił. Święty Jan Paweł II u schyłku swego ziemskiego życia pięknie wskazywał własnym przykładem jak oswoić starość, jak oswoić chorobę we współczesności. Polska tradycyjna rodzina jest wielopokoleniowa, bo na szczęście jeszcze nie oduczyliśmy się odpowiedzialności i miłości do starych rodziców, wujków, cioć czy kuzynostwa. Nie wszyscy chcemy się wyzbyć problemu i nie wszyscy cedujemy opiekę nad staruszkami instytucjom socjalnym czy medycznym. Niestety, nie każdy ma możliwość, aby zagwarantować prawidłową opiekę, dlatego właśnie jest m.in. ZOL. Ponadto wszyscy jesteśmy jedną rodziną, rodziną naszej małej ojczyzny, jaką jest Drezdenko, rodziną ludzką, rodziną ludzi współodczuwających…

Pani Wanda Szumna, prezes naszego szpitala, jest osobą nad wyraz wrażliwą, której temat starości jest bardzo bliski, choćby z racji swojej własnej, wiekowej mamy. Mało, że nie przeszkadza w integracji społecznej podopiecznych ZOLu z najmłodszymi mieszkańcami powiatu, to jeszcze im przyklaskuje i zawsze znajduje czas, aby w tego typu spotkaniach wziąć udział. Szpital jest naszym wspólnym dobrem, wszak nikt z nas nie jest niezniszczalny i nikt nie wie, kiedy przyjdzie potrzeba, aby ze świadczeń szpitalnych skorzystać. Szpital ze Szkołą Podstawową nr 1 im. Janusza Korczaka w Drezdenku współpracuje od wielu lat, ale ta współpraca jest możliwa i tak aktywna znowu dzięki tym, którzy robią znacznie więcej niż zawód nauczyciela przewiduje.

Zdaję sobie sprawę z tego, że spektakl pt. „Pociąg do krainy bajek”, zrealizowany przez uczniów klasy IIe i IIf, pod opieką artystyczną pań Magdy Weissberg-Wojas i Małgosi Sadowskiej nie powstał na tę okoliczność, ale chciało się nauczycielkom i uczniom przyjść do szpitala, by właśnie na tym oddziale, gdzie przebywają pacjenci najdłużej, urozmaicić monotonię dnia codziennego. Chciało się nauczycielkom i uczniom wykonać promienne słońca z papieru i kartonu, by na zakończenie spotkania obdarować nimi wszystkich zgromadzonych. Piękne gesty, a i sama propozycja zabrania dorosłych do krainy bajek i baśni niebezzasadna. Wszak znakomita większość z nas nadal jest dzieckiem, dopóki żyje któreś z rodziców, ale dziecko w sobie można pielęgnować bez względu na wiek, wykształcenie, pozycję społeczną czy stan zdrowia. Było kolorowo, wesoło i wiele postaci bajkowych, doskonale przez wszystkich znanych, zostało przywołanych. To była kolejna wizyta najmłodszych z tymi właśnie nauczycielkami na oddziale ZOL-u; tak więc przykład polskiego papieża wcielany jest w życie, uczymy szacunku do osób wiekowych, pokazujemy różne przypadłości zdrowotne od najmłodszych lat, by nigdy nikogo to nie dziwiło, by uznawać proces starzenia się i zwyczajnego psucia naszych organizmów za normę. Współpraca szpitala ze szkołą jest możliwa i pięknie się rozwija nie tylko dzięki zaangażowaniu nauczycieli, ale także poprzez zrozumienie i życzliwość dyrekcji szkoły. Na spotkaniu obecna była wicedyrektor szkoły, Mariola Kozubaj, która wspierała nauczycielki, ale przede wszystkim dzieci występujące, wspierała i dobrym słowem i samą swoją obecnością.

Dzień Rodziny, w tym konkretnym miejscu, był wyjątkowy jeszcze z kilku powodów… ZOL to najżyczliwszy i najbardziej uśmiechnięty oddział w całym szpitalu, a to za sprawą personelu tam pracującego. Osobiście przekonałem się, że szaleństwo zawodowe nie jest przypisane tylko artystom, jakież szalone, w pozytywnym tego słowa znaczeniu i jak cudowne terapeutki pracują na tym oddziale… Poprzebierały się w kolorowe stroje, by wpasować się w charakter bajkowego spotkania, animowały swoich podopiecznych do aktywnego wyrażania emocji, zachęcały do oklasków, tańczyły z pacjentami na wózkach, rozsiewały uśmiechy na prawo i lewo. Brawo dziewczyny!!! Kolejne osoby, które robią o wiele więcej niż norma, a do tego wiecznie uśmiechnięte pielęgniarki, w takiej atmosferze, w takim miejscu łatwiej się przebywa, ból i cierpienie znosi się łagodniej. Dobro zawsze powraca do jego siewcy, personel szpitala z pewnością będzie nim w przyszłości szczodrze obdarowany.

Znaleźli także czas, by w spotkaniu uczestniczyć włodarze powiatu, panowie Edward Tyranowicz i Bogusław Kierus. Pięknymi słowami podziękował młodym aktorom za występ starosta powiatu strzelecko-drezdeneckiego, pamiętając o tym, że zbliżają się wakacje i że to powinien być bezpieczny czas wypoczynku. Dobro popłaca wszędzie tam, gdzie świadczone jest bezinteresownie, doświadczyli tego uczniowie zaangażowani w spotkanie, zostali zaproszeni przez pana starostę na lody, niby mały gest, a jak ucieszył. Poprzez takie spotkania budujemy cywilizację miłości, uczymy się wzajemnego szacunku do siebie, uczymy się życzliwości, a tej nigdy za wiele.

Tomasz Walczak

 

 

Brak komentarzy

ZOSTAW KOMENTARZ