12507508_483361658455820_9184449206470376515_n-692x360

CZY MOŻNA WEJŚĆ DO KOTŁOWNI

Po prostu: „Kotłownia”. Już nie muszę tłumaczyć ani słowa, ani miejsca. W Drezdenku (i nie tylko) wszyscy wiedzą, że jest takie miejsce, w nim teatr. Premiery, wystawy, wieczory autorskie.

Tak intensywnie i głośno „Kotłownia” działa już osiem miesięcy. Już, a może dopiero. Ktoś policzył, że odwiedziło nas ponad 1.200 osób. I co dalej?

Wakacje, tak jak wszędzie. Tylko dla odpoczynku. Tutaj zawsze można wstąpić, zaglądnąć, zajrzeć. Chętnym otworzę, dlaczego by nie. Ostatnio rozmawiałem z przewodnikiem wycieczki nauczycieli, który by chciał nasz kościół pokazać. I … zapytał, czy również można  zobaczyć „Kotłownię”? W cichości pomyślałem trochę zszokowany, odpowiedziałem, że gdy tylko będę, to tak. A będę!

Jest się z czego cieszyć. Bo pozostał klimat naszych tu wydarzeń, i nawet nie umyję filiżanek po kawie z aktorami, nie pochowam  obrazów, notatek, zdjęć, plakatów, zaproszeń…

Bałagan niech będzie. Do uporządkowania dla historii , przecież jeszcze mamy czas.

Ks. Jerzy Hajduga

Brak komentarzy

ZOSTAW KOMENTARZ