Melomani z Drezdenka mieli możliwość usłyszeć Panią Celinę Kotz w roku 2015.

Celina Kotz – nadzieja polskich skrzypiec

Już w zapowiedzi festiwalu wspomniałem, że znawcy uważają, że pani Celina Kotz należy do faworytek najbliższego Konkursu Skrzypcowego im. H. Wieniawskiego, jaki odbędzie się w dniach 8-23 października 2016 roku i będzie to jego piętnasta edycja. Przy fortepianie wystąpi pan Marcin Sikorski, mający za sobą również znakomite dokonania. Dokładnie informacje o obojgu artystach melomani przeczytają w folderze festiwalowym. O ile o pani Celinie Kotz pisałem sporo przed festiwalem z racji jej występu w ubiegłorocznym festiwalu, o tyle niewiele wiedziałem o panu Sikorskim. A to okazuje się tuz nad tuzy. To wybitny akompaniator, jeden z najlepszych na świecie. Nie jest to moja opinia, bo nie mam ku temu żadnych kwalifikacji, a ocena jego kolegów z „branży”. Oprócz Beethovena, Mozarta i Kreislera będzie dużo Wieniawskiego. To akurat nikogo nie dziwi.  Warto przy tej okazji wiedzieć, że w dziedzinie tej mamy kilku znakomitych artystów, a niektórzy z nich od końca XVIII wieku należeli do największych mistrzów epoki. Mam tu na myśli Karola Lipińskiego, rówieśnika Niccolo Paganiniego. W drugiej połowie XIX wieku oprócz Wieniawskiego był jeszcze jego wielki rywal Apolinary Kątski, uczeń Paganiniego. W drugiej połowie XX wieku zasłynęło wiele pań: Wanda Wiłkomirska, Grażyna Bacewicz czy związana z Poznaniem Jadwiga Kaliszewska, która zmarła w roku 2012. Wiele legend powstało o budowie skrzypiec. Świat z uznaniem mówi o słynnych instrumentach lutników włoskich Amatich, Guarnerich i Stradivarich. Równie słynne były skrzypce polskich lutników, wśród których trzeba wymienić Dankwartów z Wilna czy Grobliczów z Krakowa. Napisałem, że o skrzypcach powstało wiele anegdot. Jedna z nich mówi, że Amerykanie chcieli w sposób bardzo dokładny odwzorować kawałek po kawałku skrzypce Stadivariusa. Uzyskano bardzo dobry efekt, jednak odległy od oryginału. Mówią, że temu nowemu tworowi zabrakło duszy!!! Dwa jeszcze słowa o samym Wieniawskim. Miał zaledwie 8 lat, gdy przyjęto go do konserwatorium w Paryżu, gdzie zasadą było przyjmowanie po ukończeniu 12 roku życia. O przyjęciu do tej uczelni zadecydował wybitny talent. Niedługo później do tej samej uczelni przyjęty będzie młodszy brat Henryka, Józef. Ciekawa jest historia przyjazdu matki Henryka na koncert kończący edukację syna w Paryżu, ale o tym i kilku innych ciekawostkach z życia Wieniawskiego opowiem już na koncercie. Pani Celina Kotz wspólnie z panem Marcinem Sikorskim wystąpi 1 września o godz. 19.00 na zakończenie festiwalu w Drezdenku. A ja dodatkowo proszę, by w październiku mocno trzymać kciuki za naszą artystkę. Serdecznie zapraszam na koncert w Domu Kultury.

 Celina Kotz

Brak komentarzy

ZOSTAW KOMENTARZ

POPULARNE