_JPS7357

Grotów? Tu jest teatr

Mają od kilku do kilkudziesięciu lat. Każdy z nich jest z innej bajki, ale wspólnie tworzą jedną. Nie ma drugiej tak zwartej grupy artystycznej, jednoczenie tak zróżnicowanej. Dzielą się tym, co wiedzą i potrafią. W Grotowie powstał niezwykły teatr tworzony przez mieszkańców: Grotowski Teatr Muzyczno –Dramatyczny.

        Próby w klasie pobliskiej szkoły mają ograniczony czas, dlatego scenariusz kolejnego przedstawienia powstawał bez zbędnych pogawędek. Inicjatorami i wizjonerami artystycznych poczynań byli: Joanna Gonschorek – Naczyńska i Amadeusz Naczyński. To oni przekonywali nas, że każdy potrafi śpiewać, wystąpić na scenie, a najważniejsza jest radość ze wspólnego tworzenia. Obdarzeni niezwykłą umiejętnością zarażania innych swoją pasją, potrafili wzbudzić entuzjazm i znaleźć uśpione zasoby kreatywności.

          W piątkowe popołudnie, obserwując ruch przed salą wynajętą w sąsiedniej wsi, bo Grotów takowej nie posiada, można było mieć wrażenie, że szykuje się niezwykłe wydarzenie. Na niewielkim parkingu brakowało miejsc. Przyjeżdżający witali się serdecznie, niektórzy z nich wyglądali, jakby pomylili pory roku i epoki: kwieciste chustki, barwne sukienki  z lat 70 – tych. Atmosfera przejęcia i oczekiwania. Już czekał na swoją kolej kartonowy samochód, przyciągały uwagę koła ratunkowe wymalowane czarną farbą na gazetach.Za barwną zasłoną ostatnie poprawki strojów.  Później dokładnie było tak, jak miało być. Na sygnał gwizdka wszyscy aktorzy, rozproszeni dotąd po sali, ustawili się sprawnie w rządku, aby w takim dziwnym szyku, idąc zygzakiem, a przy tym  głośno i rytmicznie tupiąc, wejść na scenę i rozpocząć występ z okazji Dnia Seniora.

              Były piosenki :,, Parostatek”, ,,Jak dobrze mieć sąsiada” ,,Dozwolone od lat 18- tu”. Wszystkie ilustrowane scenkami i tańcem, jak tym z miotłami, wymyślonym w czasie jednej z poniedziałkowych prób lub taniec dam na parostatku, a wśród nich dwaj marynarze toczący beczkę z rumem. Grotowscy seniorzy wysłuchali piosenek z lat swojej młodości, a następnie przy gorącej herbatce i kawałku domowego ciasta mogli dzielić się wrażeniami ze spektaklu. Mimo niepogody za oknem ciepłe i pogodne wnętrze sprzyjało serdecznym pogaduszkom.

               Zadowolenie i radość z udanego spektaklu. Satysfakcja, że potrafimy, że możemy. Przed nami poniedziałkowa próba i… marzenia o stałym, własnym  miejscu  do teatralnych spotkań, bo przecież trzeba pielęgnować to, co dobre, co połączyło grotowską społeczność, dało wszystkim, tym starszym i tym najmłodszym, możliwość rozwijania talentów.

                 Niewielki Grotów, wciśnięty w Puszczę Notecką, stał się kolebką niezwykłego teatru tworzonego przez mieszkańców, szczególnego projektu artystycznego, który być może jest ewenementem w skali województwa.

                                                                      Wioletta Kinal

foto: jagodaphotosession.com

_JPS7358 _JPS7359 _JPS7366 _JPS7367 _JPS7382 _JPS7387 _JPS7388 _JPS7389 _JPS7392 _JPS7396 _JPS7397 _JPS7400 _JPS7403 _JPS7404 _JPS7406 _JPS7414 _JPS7421 _JPS7422 _JPS7434 _JPS7454 _JPS7456 _JPS7471 _JPS7473 _JPS7474 _JPS7491 _JPS7505

 

Brak komentarzy

ZOSTAW KOMENTARZ