DSCN3170

Plac Wileński

Zaletą niedawno podjętej inicjatywy władz miasta jest to, że niebawem plac Wileński będzie lśnił. Po mozolnych rozmowach zapadła decyzja o rewitalizacji budynków wokół remontowanego od niedawna placu.

Należę do tej części społeczeństwa, której bliska jest idea rewitalizacji starej części Drezdenka. Szkopuł w tym, że z jednej strony od 50 lat miasto nasze wpisane jest w rejestr zabytków, co przedraża mocno koszty każdej inwestycji, a z drugiej strony w latach 1995 -2000 wiele mieszkań przeszło w ręce prywatne. Jedyną możliwością każdej inwestycji jest zgoda wszystkich podmiotów zamieszkujących dany teren. Warto przy okazji podkreślić, że wspólna inwestycja pozwala na znaczne obniżenie kosztów wykonania prac. Po żmudnych i wcale niełatwych rozmowach władz Drezdenka ze wszystkimi stronami, a jest ich kilkadziesiąt, udało się doprowadzić do porozumienia, dzięki któremu jeszcze w bieżącym roku plac Wileński będzie nie do poznania. Może niebawem wzorem mieszkańców wokół placu Wileńskiego pójdą inne wspólnoty i powoli, powoli coraz piękniej będzie wyglądało całe nasze urokliwe miasto. Wspólna inwestycja ma jeszcze tę zaletę, że miasto bierze na siebie wiele kosztów, z którymi dodatkowo musiałby się borykać klient indywidualny. Warto o tym pamiętać. I jeszcze jedna rzecz wymaga wyjaśnienia. Jak zostało wspomniane na początku artykułu, wiele mieszkań zostało wykupionych przez mieszkańców na własność, przez co nie gmina jako podmiot nie miała żadnego tytułu prawnego, by rozpocząć rewitalizację naszego miasta, bowiem w takiej sytuacji wymagany jest udział finansowy każdego właściciela. Więcej! Jeśli choć jeden z nich nie wyrazi zgody, to cała inicjatywa daje w łeb. Dobrze o tym pamiętać i wykorzystywać nadarzającą się okazję do upiększenia miasta.

A.M.

 

Brak komentarzy

ZOSTAW KOMENTARZ