20170425_164847

Młody florysta z Karwina

Klaudiusz Bartkowiak mieszka w Karwinie. Od września ubiegłego roku jest uczniem Gimnazjum nr 2 w Zespole Szkół im. H. Sienkiewicza w Drezdenku. Ma nietypowe, jak na trzynastolatka, hobby – interesuje go florystyka. Jak to się zaczęło?

Moja przygoda z rękodzielnictwem rozpoczęła się około 3 lat temu. Od zawsze lubiłem nakrywać stół, układać kwiaty itp. Pamiętam swoje pierwsze samodzielnie wytworzone rękodzieła – w wieku 9 lat zacząłem tworzyć bożonarodzeniowe stroiki, wielkanocne ozdoby. Nikt w rodzinie nie zajmował się tego typu działalnością, próbowałem sam.

      Pomysły wzornicze Klaudiusz czerpie z Internetu, choć stara się je przerabiać i, jak na artystę przystało, odcisnąć na swoich wyrobach indywidualne piętno.

       Nie ukrywa, że jego hobby wymaga dużo zaangażowania…

Część swojego pokoju przeznaczyłem na miejsce pracy, teraz chcę zbudować własną pracownię na podwórzu. Tworzę z różnych materiałów, najczęściej tych typowych dla florystów. Wszystkie materiały zamawiam w Internecie na stronach dla florystów, a także korzystam z hurtowni mojej mamy. Stawiam  na jakość, a nie ilość. Nie ukrywam, że mam rzeczy z wysokiej półki, za wszystko muszę zapłacić, dlatego sprzedaję swoje rękodzieła, ale i tak dużo nie zarabiam, jedynie na zakup kolejnych materiałów.

       Klaudiusz prezentował swoje prace na Jarmarku Wielkanocnym w Drezdenku, był tam najmłodszym rękodzielnikiem. W Gminnym Konkursie Tradycji Wielkanocnych w Trzebiczu zdobył 1 miejsce w kategorii: najpiękniejszy stroik.  Swoją  pasją stara się zarazić innych:  prowadzi zajęcia dla najmłodszych kolegów, uczniów klas 1- 3 Szkoły Podstawowej nr 3. Jakie ma rady dla chcących się zająć działalnością artystyczną?

Rada jest tylko jedna, że tworzenie rękodzieł  to niekończąca się liczba godzin, dni i miesięcy. To kawał oddanego serducha. To pasja, z którą się ktoś rodzi, rozwija i żyje. To ciągłe dążenie do doskonałości. Nie jest to zajęcie na chwilę, tylko na całe życie.

O swoich marzeniach mówi: W przyszłości chcę mieć kilkanaście kwiaciarni w Polsce i za granicą, np. w Londynie. Moja kwiaciarnia będzie się nazywała Floplade –  Florystyka Plastyka Dekoracje. To jest własna nazwa, sam ją wymyśliłem i tak stworzyłem floplade. Marzę, żeby zająć się  profesjonalnie florystyką, czyli sztuką układania kwiatów. Mam wsparcie najbliższych – rodziców, ale pomaga mi też moja szkoła.

       Pozostaje życzyć młodemu artyście realizacji  tych zamierzeń, a wszystkich zainteresowanych zaprosić do obejrzenia jego prac: Klaudiusz ma swoją stronę  na Facebooku:  floplade  oraz grupę Nasze Rękodzieła, a także youtubowy kanał: floplade.

Justyna Kokot

15032242_882416891894143_3833936746744612765_n 15055716_883711285098037_7451751692974970421_n 17424717_965223833613448_7278753981475908277_n 17425944_967770813358750_8017400418418750855_n 17457555_973470666122098_1731499790701548417_n 17522540_976570325812132_4145279665561519231_n 17799478_976570329145465_3113139778373515143_n 18157194_1916374055314923_6384823413506365604_n 18221853_1916374011981594_113862208667888521_n

                                                                                      

 

Brak komentarzy

ZOSTAW KOMENTARZ

POPULARNE