1

II koncert – „W krainie operetki i musicalu”

Grzegorz Kujawa - tenor

Grzegorz Kujawa – tenor

Ten rodzaj muzyki nigdy nie straci na popularności, gdyż wiąże się przede wszystkim z miłością, a ta od wieków nie przemija. I mam tu na myśli ten rodzaj uczucia, który występuje w operetce z radością, jaka towarzyszy naprawdę zakochanym najczystszą młodzieńczą miłością. Gdzie można spotkać melodie opiewające to najpiękniejsze i radosne uczucie? Oczywiście głównie w operetce i musicalu. Jeśli do tego dochodzą wspaniałe głosy i równie doskonałe aktorstwo, to nie trzeba więcej. Ta muzyka z jednej strony po prostu bawi, a z drugiej strony przypomina nasze młodzieńcze lata. Jest dla każdego, bo i melodie łatwo wpadają w ucho. Ot, choćby taki duet Hanny i Daniła z „Wesołej wdówki” Franciszka Lehara „Usta milczą, dusza śpiewa, kocham cię.” Podkreślam tu słowo dusza, gdyż prawdziwe uczucie ma w sobie coś niebiańskiego, coś, co odbieramy w sposób niematerialny. Myślę, że tę arię zna każdy, nawet ktoś, kto nigdy nie zetknął się z samą operetką. „Wesoła wdówka” liczy sobie zaledwie 112 lat. Powstała na początku XX wieku. Lehar znany jest z licznych przebojów operetkowych: „Paganini”, „Carewicz”, Kraina uśmiechu”, „Giuditta”. Tego wieczoru wyśpiewamy także polskie utwory, ot, choćby „Dziewczę z buzią jak malina” Jana Galla, żyjącego na przełomie XIX i XX wieku. Będą też arie Stanisława Moniuszki. Ojciec polskiej opery narodowej znany był także jako twórca kilku operetek, jednak te nie są znane szerszej publiczności i nie przypominam sobie, by w ciągu ostatnich 50 lat gdziekolwiek były prezentowane. Potem zabrzmią kolejne arie operetkowe mistrza Imre Kalmana ze słynnej „Księżniczki czardasza”. Będzie to słynny duet z „Co się dzieje, oszaleję, niebo w sercu mam”.  Zapewniam, że Kalmana będzie więcej niż jedna aria, a to gwarantuje znakomitą ucztę dla ucha.

Maria Domżał – sopran

Maria Domżał – sopran

Usłyszycie państwo także przebój z musicalu Loewego „My Fair Lady”, „Przetańczyć całą noc”, a że wyśpiewa to pani Maria Domżał, to … jeszcze nie zdążymy ochłonąć, a zaraz poleci utwór Leo Delibes’a „Dziewczęta z Kadyksu”. Wieczór, w którym dominuje muzyka lekka nie może obejść się bez pieśni neapolitańskiej, stąd w wykonaniu tenora pana Grzegorza Kujawy zabrzmi „Mattinata” R. Leoncavallo. Koncert przed bisami zakończymy także znaną i sądzę, że powszechnie nuconą przez nas współczesną pieśń F. Sartori’ego – „Time to say goodbye”. W sam raz na pożegnanie tego dnia. Jeszcze dwa słowa o artystach. Obie panie Marię Domżał i Olenę Skrok znamy z poprzednich festiwali. Nie ukrywam, że bardzo ucieszyłem się, że pani Maria przyjęła nasze zaproszenie. Natomiast bardzo ciekaw jestem głosu pana Grzegorza Kujawy, który śpiewa tenorem i jest uczniem wybitnego śpiewaka Jarosława Bręka.

 Wiesław Pietruszak

Brak komentarzy

ZOSTAW KOMENTARZ

POPULARNE