Piłsudski (2)

Józef Piłsudski. Za rok 100 rocznica odzyskania niepodległości

Decyzją Sejmu RP.w roku 2017 będziemy obchodzić kilka ważnych dla naszej historii rocznic. Wśród kilku wymienionych osób, o których należy pamiętać, jest urodzony 150 lat temu Józef Piłsudski. Przez niemal 50 lat nie istniał w polskich podręcznikach. 

Wychowałem się w domu, w którym wpojono nam wielki szacunek do historii. Wśród osób, o których opowiadano nam w sposób trochę nabożny, był Józef Piłsudski, twórca słynnych legionów i wódz zwycięskiej wojny w 1920 roku. Na temat „Ziuka” – taki przydomek nosił w czasach zaborów, gdy działał w PPS – napisano wiele książek, nakręcono o nim wiele filmów. Tymczasem ciągle wiedza Polaków, o nim jest mniej niż skromna. Często spotykam się z jednej strony z kalkami przedwojennej endecji i z powiewem stalinowskich podręczników, a z drugiej strony z opinią wręcz nabożną. Nie mam oczywiście wątpliwości, że Marszałek był postacią kontrowersyjną, jednak jest to cechą wszystkich bez wyjątku wybitnych jednostek. Warto kilka słów powiedzieć o oszczerstwach, jakimi obrzucano „Dziadka”.

Zacznę od słynnej endecji. Tuż po zwycięstwie w wojnie z bolszewikami w okresie międzywojennym podważano przywództwo Józefa Piłsudskiego w wojnie w 1920 roku. Owoce tego sukcesu przypisywano generałowi francuskiemu, który uczciwie rzecz ujmując, nie miał zielonego pojęcia o poczynaniach polskiej armii. Niedawne odkrycia prof. Grzegorza Nowika zawarte w książce „Zanim złamano Enigmę” pokazują geniusz polskiego przywódcy oraz całkowicie obalają endeckie plotki. Nawet określenie „Cud nad Wisłą” miało umniejszać rolę Józefa Piłsudskiego w Bitwie Warszawskiej. Zwycięstwo przypisywano interwencji boskiej, a to by znaczyło, że we wrześniu 1939 roku Bóg opuścił Polaków na pół wieku. Faktem jest, że wiele wydarzeń, jakie nam się w historii przytrafiły odbieram w kontekście cudu, gdyż faktycznie dysproporcja sił rosyjskich i polskich była zdecydowanie na korzyść bolszewików. Podobne odczucia miałem, gdy czytałem książkę „Rok 1920” opisującą wyprzedzające działania wojenne polskiej armii w latach 1918-1919. Wtedy nie wiedziałem, że Polacy dzięki znakomitemu wywiadowi radiowemu znali rozkazy przeciwników. Przypisywałem to geniuszowi wodza naczelnego, jakiejś wyjątkowej intuicji.

Inne kalumnie rzucali komuniści. Dla nich wojna ta, nie bez powodu uznana przez lorda D’Abernona za jedną z najważniejszych bitew w historii świata, gdyż na jakiś czas zatrzymała pochód komunizmu, była zdradą jedynie słusznej idei, jaką niósł na sztandarach Lenin i jego hordy. Po dziś dzień niektórzy piszą, że Marszałek zrobił źle, że zaatakował „dobry” Związek Radziecki. W latach 1944-89 nie można było obchodzić Święta Niepodległości wyznaczonego na 11 listopada, ani wspominać nazwiska wodza, który w 1920 roku poprowadził Polaków do zwycięstwa. Nie mogliśmy śpiewać legionowych pieśni ani czytać niektórych książek, choćby Ferdynanda Ossendowskiego. Lekturę tego pisarza „Lenin” czytało się z wypiekami na twarzy. Polecam ku przestrodze. Ot, takie studium tyranii i opętania.

Piłsudski, jak każdy inteligent tamtej epoki był niezmiernie oczytany. Uwielbiał poezję Juliusza Słowackiego i wymusił pochowanie tego wieszcza na Wawelu. Szczególną pamięcią obdarzał Powstanie Styczniowe, w którym piękna kartę zapisał jego ojciec. Wychowany przez rodziców w duchu głębokiego patriotyzmu szybko związał się z konspiracją. W roku 1887 został skazany na pięć lat zsyłki.

Dziś po 28 latach od wybicia się Polski na niepodległość wszystko wróciło na swoje miejsce. Józef Piłsudski jest jednym z największych polskich bohaterów XIX i XX wieku, a Jego cenne myśli są wskazaniem dla młodszego pokolenia. Na koniec jedna z tych sentencji: „Kto nie szanuje i nie ceni swojej przeszłości, ten nie jest godzien szacunku, teraźniejszości ani prawa do przyszłości”.

Wiesław Pietruszak

 

Brak komentarzy

ZOSTAW KOMENTARZ