20171117_162757_1

Wizyta uczniów w Winsen

Jak wszyscy wiedzą, Szkoła Podstawowa w Drawinach bardzo lubi nowości. Lubimy, gdy dzieje się u nas coś ciekawego, innowacyjnego, interesującego. Tym razem też się nam udało. W marcu 2017 roku zostałam zaproszona na spotkanie z niemiecką delegacją. W spotkaniu uczestniczyło wielu przedstawicieli różnych profesji z Gminy Drezdenko (byli na nim dyrektorzy: Centrum Promocji Kultury w Drezdenku, Gimnazjum nr 1 w Drezdenku, Hali Sportowej, nadleśnictwa, Straży Pożarnej, Muzeum Puszczy Drawskiej i Noteckiej, OREW, Miejsko – Gminnego Zespołu Oświaty i Szkoły Podstawowej w Drawinach). Na tych marcowych spotkaniach omawialiśmy pomysły dotyczące ewentualnej wymiany polsko – niemieckiej. Relacje między naszą szkołą a mieszkańcami Winsen stały się bardzo bliskie. Na tyle bliskie, że zaprosili nas do siebie. W dniach 16 – 19 listopada 2017 roku, 6 dziewczynek ze Szkoły Podstawowej w Drawinach miało okazję pojechać do Winsen. Głównym założeniem tej wymiany było pokazanie naszego teatrzyku pt. „Brzydkie kaczątko”, ale również nawiązanie kontaktu z dziećmi i nauczycielami z Winsen. Dzięki zaangażowaniu i uprzejmości Matthiasa Schrenk, Franza Schaffeld i Susanne Bruggemann, dziewczynki mogły pokazać się na niemieckiej scenie, nawiązać przyjaźnie z dziećmi z niemieckiej szkoły, zwiedzić Winsen i jego okolice.

Wyjechaliśmy z Drawin 16 listopada o godzinie 10.00. Na miejscu byliśmy około godziny 17.00. Wszyscy już na nas czekali. Rozpakowaliśmy nasze bagaże i ruszyliśmy na próbę teatru. Gdy po próbie wróciliśmy do miejsca noclegowego, czekała już na nas wyśmienita kolacja w doborowym towarzystwie (wszystkie posiłki były przygotowywane wspólnie, co pozwoliło nam  jeszcze bardziej się do siebie zbliżyć).  Po kolacji dziewczynki poszły spać a my długo rozmawialiśmy na temat naszej współpracy. Piątek był dniem występów. Zaraz po śniadaniu wyruszyliśmy do szkoły, w której nauczycielem jest Susanne Bruggemann. Tam właśnie dziewczynki występowały. Sala wypełniona była po brzegi przez uczniów i nauczycieli tamtejszej szkoły. Po występie, oklaskom nie było końca. Po naszym występie, zaprezentowały się niemieckie dzieci ze swoim przedstawieniem, które było równie rewelacyjne. Następnie zostaliśmy zaproszeni na lekcje i do zwiedzania szkoły. Największe wrażenie wywarła na naszych dzieciach ogromna sala gimnastyczna, na której mogły korzystać ze wszystkich sprzętów. Po zwiedzaniu szkoły, przyszedł czas na obiad. Zaproszono nas do siedziby Czerwonego Krzyża (w to również zaangażowana jest Susanne Bruggemann). Posiłek przygotowany był przez jedną z mam, której dziecko  chodzi do klasy Susanne. Po obiedzie przyszedł czas na kolejny występ. I znów sala pękała w szwach. Po występie zostaliśmy zaproszeni na poczęstunek przygotowany przez rodziców tamtejszej szkoły.

Zaraz po spotkaniu z uczniami i ich rodzicami pojechaliśmy na basen. Dziewczynki były bardzo szczęśliwe. Mogły korzystać ze wszystkich atrakcji. Ich zabawom nie było końca.

Po przybyciu do miejsca zakwaterowania znowu czekał na nas pyszny posiłek, gorąca herbata i szczere, przyjazne serca.

Sobota była dla nas dniem zwiedzania. Wyruszyliśmy z hotelu bardzo wcześnie rano. Pierwszym punktem było Zoo, gdzie dziewczynki mogły karmić i dotykać zwierzęta, poznały zwyczaje mieszkających tam pupili i mogły spędzić czas z dziećmi, z którymi zdążyły się już zaprzyjaźnić. Nawet brzydka pogoda nie była w stanie popsuć fantastycznej atmosfery, którą udało się nam wszystkim stworzyć. Trochę zmarznięci i przemoczeni ruszyliśmy na obiad. Po obiedzie odwiedziliśmy muzeum znajdujące się  niedaleko Hamburga. Dzieci mogły zobaczyć niesamowite wystawy klocków Lego, stare zabawki, maszyny, mogły obejrzeć tradycyjny niemiecki sklepik z lokalnymi wyrobami. Atrakcji było naprawdę sporo. A to jeszcze nie koniec. W sobotnie popołudnie poszliśmy do zamku znajdującego się w centrum Winsen. Mieliśmy okazję zobaczyć przepiękną baśń pt. „Titellitury”. Przepiękna scenografia, cudowne rekwizyty, marionetki zamiast aktorów. Dziewczynki wyglądały jakby były zaczarowane.

I tak minął kolejny, fantastyczny dzień pobytu w Winsen.

Zastała tylko niedziela i czas pożegnania. Dla wszystkich był to trudny moment. Uściskom i miłym słowom, nie było końca. Można było odnieść takie wrażenie, że nikt z nas nie chce opuszczać Winsen, a jego mieszkańcy nie chcą, abyśmy odjechali. Niestety wszystko, co dobre, szybko się kończy….

Ale tak naprawdę, to jeszcze nie jest koniec. Teraz to my będziemy gościli uczniów szkoły z Winsen, ich nauczycieli i przedstawicieli miasta… Mam ogromną nadzieję, że wyjadą od nas z tak samo dobrymi wspomnieniami, jak my wyjechaliśmy od nich. Wiem też, że tylko od nas teraz zależy, czy ta współpraca będzie trwała dalej. Wierzę w to, bo wiem, że nasza szkoła jest tego warta ….

20171116_205125 (Copy) 20171117_105105 (Copy) 20171117_162757 (Copy) 20171117_175137 (Copy) 20171118_111127 (Copy) 20171118_111316 (Copy) 20171118_152034 (Copy)Elżbieta Bronisz

Brak komentarzy

ZOSTAW KOMENTARZ