IMG_9315 (Copy)

Uczta na fortepian, skrzypce i śpiew

Piotr Szychowski to laureat międzynarodowych konkursów pianistycznych m.in. w Rzymie, Bukareszcie, Takasaki, Darmstadt, Ettlingen, Bydgoszczy, Łodzi i Warszawie. Zadebiutował w Filharmonii Berlińskiej z Das Sinfonie Orchester Berlin, wykonując Koncert Fortepianowy c-moll KV491 Mozarta. W lipcu 2010 roku wystąpił z José Carrerasem przed 10-tysięczną publicznością w Toruniu. Koncertuje w najbardziej prestiżowych salach Europy i świata, m.in. w Londynie (Purcell Room/Royal Festival Hall), Watykanie, Moskwie, Edynburgu, Budapeszcie, Bukareszcie (Ateneul Roman), a także Szanghaju, Bejrucie, filharmoniach narodowych w Sofii, Murmańsku, Krasnodarze, Podgoricy oraz Warszawie. Występował na prestiżowych festiwalach pianistycznych w Berlinie, Rzymie, Dusznikach-Zdroju, Warszawie i in. Wiosną 2012 roku odbył tournee koncertowe na Ukrainie (Filharmonia Narodowa w Kijowie, filharmonie w Charkowie i Doniecku), wystąpił z recitalem w filharmonii w Liverpoolu. Ukończył z wyróżnieniem Akademię Muzyczną w Poznaniu w klasie prof. Waldemara Andrzejewskiego. Dalsze studia odbył pod kierunkiem prof. Rainera Beckera w Universität der Künste w Berlinie, gdzie dyplom uzyskał w 2013). W 2017 stopień doktora habilitowanego w Akademii Muzycznej w Poznaniu, gdzie prowadzi klasę fortepianu.

 Pianiści i skrzypkowie zaczynają karierę bardzo młodo

W sobotę 17 marca na koncert z udziałem Piotra Szychowskiego i jego gości zjawili się przedstawiciele władz wojewódzkich z wojewodą Władysławem Dajczakiem, reprezentującą panią marszałek Elżbietę Polak, Dorotą Matuszak i burmistrzem Drezdenka, Maciejem Pietruszakiem. Okazją był benefis z okazji 20-lecia działalności artystycznej naszego pianisty. Czym jest benefis? Jakąś formą podsumowania etapu w życiu artysty. Pianiści i skrzypkowie zaczynają swoją karierę –  także międzynarodową –  bardzo wcześnie. Często w wieku 13 – 18 lat, jeśli posiadają nieprzeciętny talent. Tak też było w przypadku naszego artysty.

Trochę o pracy dla Drezdenka

Z tej okazji stowarzyszenie zwróciło się do pana wojewody o uhonorowanie Piotra Szychowskiego „Srebrnym Krzyżem Zasługi” zwłaszcza, że od niemal 10 lat wspólnie organizujemy kilka interesujących projektów skierowanych do dzieci i dorosłych, nie wspominając o festiwalach. Tylko w ciągu ostatnich dwóch lat publiczność Drezdenka mogła podziwiać naszego gościa i innych znakomitych muzyków, wśród których pozwolę sobie wymienić genialne skrzypaczki Celinę Kotz („Brat naszego Boga” ) i Amelię Maszońską („Z muzyką klasyczną pod strzechy”), a w festiwalu Marcina Sikorskiego. Z dumą pragnę podkreślić, że cała wymieniona czwórka współpracuje z nami przy organizacji festiwalu. Jeśli do tego dodam pozostałe osoby, to lista będzie niczym kadra Polski: Iwona Hossa, Jarosław Bręk i Wiesław Ochman. Niewątpliwie fakt, że tak wybitna siódemka tworzy dzieła dla Drezdenka to wielki sukces naszego stowarzyszenia.

Uczta

Nie miałem wątpliwości, że gdy grają Celina Kotz i Piotr Szychowski, to publiczności dużo więcej nie trzeba. Zagrali cudownie i tak też zostali przyjęci przez publiczność. Poszczególne utwory dzieliliśmy rozmową, podczas której pan Piotr odkrył trochę z „kuchni pianistycznej”. I tak wyjaśnił, że choć po Fryderyku Chopinie nie zostały żadne nagrania, to na bazie opowiadań jego uczniów można określić sposób wykonywania utworów przez największego polskiego kompozytora. Potem rozmowa zeszła na naszego gościa. Od uczniów dowiedzieliśmy się, jak pan profesor prowadzi zajęcia. Oboje pani Barbara Perzyńska i pan Bartłomiej Tabor podkreślali niezmiernie życzliwą atmosferę na zajęciach. Padło jeszcze jedno określenie, pod którym i ja bym się podpisał. Określając swego wykładowcę pan Bartłomiej użył słowa „DOBROĆ”. Faktycznie, ciągle tego doświadczam ze strony znakomitego pianisty. Zapowiadając sobotni koncert przypomniałem opinię o panu Piotrze, jaką usłyszałem z ust kilku koleżanek i kolegów po fachu: „On gra w zupełnie innej lidze”. Kiedy kilka lat temu Polska wystawiała poza granicami najlepszych sześciu pianistów, to oczywiście był wśród nich Piotr Szychowski. On sam raczej o tym nie mówi. Ma wobec wielkich sukcesów dystans. Przy okazji przypomnieliśmy trochę anegdot z życia artystów. Ot choćby taki: Na koncercie grany jest wspaniały utwór, w którym od nastrojowego piana orkiestra powoli przechodzi do coraz głośniejszej muzyki, crescendo, forte, fortissimo wreszcie orkiestra osiąga punkt kulminacyjny, po czym raptownie dyrygent ucina brzmienie i następuje cisza, jak makiem zasiał. A w tej ciszy rozlega się wyraźny kobiecy szept: „… a ja kroję drobno i robię to z cebulką”. Choć tego dnia królowała muzyka instrumentalna, to całość przeplataliśmy śpiewem uczennicy wybitnej primadonny Iwony Hossy, pani Weroniki Kujawy, która rok temu śpiewała u nas kolędy. Z radością słuchałem tej młodziutkiej sopranistki i mam nadzieję i tego jej życzę, by kiedyś wybrzmiała na dobrych scenach operowych. Jako dobry znak podałem, że śpiewali tu tacy artyści, jak Maria Domżał, Agnieszka Adamczak, Katarzyna Włodarczyk, Adam Kutny, Krzysztof Bączyk, którzy dziś występują na najlepszych scenach operowych i zbierają znakomite recenzje. Cieszy mnie, że tego wieczoru wystąpiła jedna z najlepszych skrzypaczek młodego pokolenia, pani Celina Kotz, Zagrała wspólnie z panem Szychowskim dwa utwory Henryka Wieniawskiego i to jak? Ona za każdym razem „opowiada” inną historię. Ma bardzo szeroki wachlarz interpretacyjny. To powoduje, że ciągle można jej słuchać. Przy okazji wręczyliśmy pani Celinie zaległe podziękowanie za pracę w Radzie Programowej festiwalu. Jeśli chodzi o występ pani Barbary, młodziutkiej studentki, to muszę przyznać, że cieszę się, że publiczność przyjęła ją tak życzliwie. Pan Bartłomiej, student IV roku grał pewnie i widać nie tylko wielką klasę artysty, lecz także obycie koncertowe. Podsumowując, kto nie doszedł na ten koncert, niech żałuje.

Odznaczenie

Ten dzień był także szczególny dla pana Piotra Szychowskiego. Tego wieczoru bowiem otrzymał z rąk wojewody lubuskiego, pana Władysława Dajczaka, „Srebrny Krzyż Zasługi”. Hymn i śpiewne podziękowanie usłyszeliśmy w wykonaniu znakomitego zespołu „Canto Choralis” pod batutą Adama Deneki. Pan wojewoda podkreślił w laudacji działania pana Profesora na rzecz promocji kultury polskiej w północnej części woj. lubuskiego. Potem kolejne pismo z podziękowaniem od pani marszałek województwa, Elżbiety Polak, odczytała pani Dorota Matuszak, a na końcu kilka ciepłych słów usłyszeliśmy od burmistrza Drezdenka, Macieja Pietruszaka.

Podziękowania

I podziękowania. Panu Wojewodzie i Pani Marszałek za docenienie wkładu pracy pana Piotra Szychowskiego w dziele promocji dorobku kultury polskiej na Ziemi Lubuskiej. Serdecznie dziękuję dyrektorowi Domu Kultury Janowi Kuchowiczowi za udostępnienie sali, panu Arturowi Frąszczakowi za wspaniały tort i coś jeszcze, zespołowi „Canto Choralis” i ich dyrygentowi Adamowi Denece za oprawę artystyczną przy okazji wręczenia odznaczenia i członkom naszego stowarzyszenia za pomoc w organizacji koncertu. Pani Patrycji Kaźmierczak i Panu Stanisławowi Lorencowi za zdjęcia dokumentujące to wydarzenie. Publiczności za gorące przyjęcie naszych artystów.

Wiesław Pietruszak

 IMG_0038 (Copy) IMG_0086 (Copy) IMG_0116 (Copy) IMG_0128 (Copy) IMG_0134 (Copy) IMG_0147 (Copy) IMG_0189 (Copy) IMG_9287 (Copy) IMG_9312 (Copy) IMG_9333 (Copy) IMG_9364 (Copy)

 

Brak komentarzy

ZOSTAW KOMENTARZ