29352023_909574419225573_3807055911838460445_o

„Nigdy nie rezygnujmy z marzeń” – rozmowa z Otylią Jędrzejczak

W samym środku puszczy, nad jeziorem, w ramach spotkania „Ludzie z pasją”, odbyło się spotkanie z Otylią Jędrzejczak. W bibliotece, pachnącej farbą drukarską, gościł nasz niezastąpiony Leszek Zając, wnikliwie zadając pytania uśmiechniętej Otylii. W malowniczym Gościmiu mieszkańcy mogli dowiedzieć się, jak sport może zmienić życie. Pływaczkę przywitała sołtys Gościmia, Sylwia Słomińska, a spotkanie zainicjował pan Zdzisław Wiśniewski, właściciel Ośrodka AKME.

Otylia  zachwyciła się urokliwą miejscowością i zapowiedziała, że będzie ją często odwiedzać. Znalazła tu swój azyl, gdzie przyjaźni mieszkańcy, szanując jej spokój i prywatność, pozwolili na długie spacery z córką i partnerem.

O  życiu tu i teraz, wyznaczaniu granic, zacięciu w szkoleniu młodzieży, relacjach z podopiecznymi i powszechności pływania, z Otylią Jędrzejczak, wybitną polską pływaczką, multimedalistką MŚ i Igrzysk Olimpijskich rozmawiała Katarzyna Jenek.

 Katarzyna Jenek: Jak zaczęła się Twoja  przygoda z pływaniem? 

Otylia Jędrzejczak: Miałam sześć lat, kiedy rodzice zaprowadzili mnie na basen i dzisiaj im bardzo za to dziękuję. Tak wszystko się zaczęło. Swoją drogą, wtedy nie zawsze chciałam chodzić na treningi, czasem się denerwowałam. Tata, były pięściarz, chciał, abym nauczyła się szacunku do drugiego człowieka przez sport. Rodzice zapisali mnie również na szermierkę, taniec i gimnastykę. Miałam skrzywienie kręgosłupa i zalecenie lekarskie, aby chodzić na basen. Wybrałam pływanie i w wieku 6 lat miałam już kartę pływacką.

K.J.: Z rozmowy z Tobą wynika, że tata jest dla Ciebie największym autorytetem. Dlaczego właśnie on?

O.J.: Dla każdego dziecka tata jest dużym autorytetem. Ja z rodzicami od zawsze miałam dobry kontakt. Byli osobami, które mnie prowadziły i kierowały. Mamy z tatą takie same charaktery, więc spory były nie do uniknięcia. (śmiech) Mama jest osobą neutralizującą te nasze sprzeczki.

K.J: Masz na swoim koncie sporo sukcesów: mistrzyni olimpijska, mistrzyni świata, mistrzyni Europy, trzykrotna rekordzistka świata, rekordzistka Europy, trzykrotnie wybierana najlepszym sportowcem Polski. Czy jest odznaczenie, które jest Ci szczególnie bliskie?

O.J: Wszystkie z wymienionych przez ciebie sukcesów są dla mnie tak samo ważne. Każdy z nich to część mnie. Wysiłek, dyscyplina, wytrwałość i miłość do wykonywanej pracy. Wszystkie są ważne, ale nie byłyby takimi, gdybym nie miała z kim się nimi dzielić. Jednak zdecydowanie najważniejszy jest Order Uśmiechu. Kocham dzieci, dlatego z przyjemnością wypiłam sok z cytryny. (śmiech) A tak serio, moje pedagogiczne podejście do młodych to podobno dar, z którym się urodziłam. Ja od zawsze dużo czasu spędzam z dziećmi, a warunkiem zdobycia autorytetu jest dyscyplina i wyznaczanie granic. Każdy z nas potrzebuje momentów, gdy ktoś nas pogłaszcze, lecz także takich, gdy powie, co należy zrobić, a czego nam nie wolno. Autorytet zbudujemy, gdy cały czas będziemy mieli kontakt z dzieckiem, wykorzystując wolny dzień na to, aby pójść na wspólny spacer czy razem coś ugotować. W dzisiejszych czasach trochę się zapędziliśmy, zapisując dzieci na kolejne lekcje francuskiego, pianina czy plastyki. A one tak naprawdę potrzebują nas, czasu wspólnego. Tego, aby wyciągnąć najstarszy przepis z książki kucharskiej babci i coś ugotować. Żeby nam coś wspólnie wyszło lub nie wyszło. Na tych prostych rzeczach zostałam wychowana, one najlepiej trafiają do dzieci. Tego nie znajdą w Internecie.

K.J.:A co, jeśli nasze dziecko najlepiej czuje się przed monitorem komputera?

 O.J.: To spróbować wymyślić zajęcie, które pozwoli, choć na chwilę, odejść od monitora. Można zabawić się w grę w lesie, gdzie  wyznaczymy zagadki i dziecko je odgadnie – wówczas przez chwilę będzie mogło zerknąć na telefon. Jestem przerażona, jak komputer przejmuje dzieci. Trudne jest odciągnięcie ich od gry, ale rodzice muszą próbować. Wynikiem tego przesiadywania przy monitorze jest fakt, że dzieci przestają ze sobą rozmawiać. I to my, dorośli, im na to pozwalamy! Lepiej wyjść na złych rodziców odcinając Internet. W perspektywie czasu i tak dzieci nam za to podziękują.

K.J.: Pływanie, bieganie czy piłka nożna? Co może być sportem dla wszystkich?

 O.J.: Zdecydowanie pływanie jest sportem dla wszystkich. Kiedy ja zdobywałam medale, to była to druga uprawiana dyscyplina w Polsce. To sport i aktywność dla wszystkich. Pływanie to dyscyplina, która daje nam pomyśleć o sobie i zastanowić się nad tym, co chcesz osiągnąć. Jak mówią statystyki, pływacy to najbardziej inteligentne osoby. (śmiech) Podczas pływania pracują u człowieka dwie półkule mózgowe równomiernie; tego zjawiska nie ma w innym sporcie. Podczas pływania pisałam książki, uczyłam się do egzaminów, planowałam i marzyłam. Dziś te plany zamierzam przekuwać w projekty.

K.J.: Woda to Twój drugi świat, dziennie przepływałaś 15 km, rocznie 3 tys. km! Dziś już jesteś na emeryturze sportowej, co dalej?

O.J.:  Przyszedł czas na spełnianie planów i marzeń.  Jestem sportową babcią (śmiech). Dobrze wyglądam, ponieważ chlor w basenie świetnie  mnie zakonserwował. Chciałam przekazać swoją wiedzę i doświadczenie, dlatego założyłam fundację, aby szkolić młode pokolenia. Zorganizowałam długofalową pomoc zawodnikom, którzy zakończyli karierę sportową i muszą wrócić do normalnego życia. A celem najważniejszym jest młodzież, im poświęcam czas, gdyż dobry sportowiec to dobry uczeń. Pozwólmy młodym szukać siebie w tym, co robią. Nie chodzi o to, aby uszczęśliwiać mamę czy tatę. Najważniejsze jest, aby dziecko szukało swojej drogi, swoich marzeń i nie poddawało się za szybko. Konsekwencje celów to małe kroki.

K.J.: Jak to wypracować u dzieci? 

O.J.: Ja miałam dyscyplinę, wiedziałam, że muszę na wszystko zapracować. Jednocześnie miałam miłość  rodziców, na których mogłam zawsze liczyć. Dajmy dzieciom wachlarz możliwości, aby próbując różnych rzeczy, wybrały to, co najlepsze dla nich. Jeśli dobrze się czuje w matematyce lub sporcie, w to brnijmy dalej. Moje motto to: „Nie ma rzeczy, do których się nie nadaję, są takie, do których się nie przykładam”

K.J.: Jesteś wysoka, jak mówiłaś, od zawsze. Czy pojawiały się kompleksy u Ciebie? Jak sobie z nimi poradzić?

O.J.: Zawsze byłam wysoka. (śmiech) Dziś mam rozmiar stopy 44. Potrafię się odgryźć i śmiać. Jednak na początku nie byłam szczęśliwa, gdy ktoś mnie przezywał. Sport pozwolił mi znaleźć odskocznię od tego. Gdy byłam zła, pływałam i tę złą energię wyrzucałam z siebie. Miałam czas na przemyślenia. Alternatywą na stres było pływanie. Dziś radzę sobie całkiem nieźle z kompleksami. Gdy zaproponowano mi udział w „Tańcu z Gwiazdami”, powiedziałam, że zgodzę się pod warunkiem, że znajdzie się tancerz wyższy ode mnie. (śmiech)

K.J.: I znalazł się, więc jakie to było dla Ciebie doświadczenie?

O.J.: Z punktu kobiecego to fajne doświadczenie, budowanie innej postawy swojego ciała. Nie mam wyczucia rytmu, jednak uwielbiam tańczyć.

K.J.: Za miesiąc Twoja córeczka będzie miała rok. Czy byłaś już z nią na basenie?

O.J.: Nie byłyśmy jeszcze na basenie. Owszem jest teraz moda na wczesny kontakt dziecka z wodą, gdyż pływanie rozwija. Myślę, że w każdym wieku można zacząć. Jestem na to dowodem, wszak naukę pływania rozpoczęłam znacznie później niż wiek, w jakim jest moja córka teraz.

K.J.: Jak Otylia spędza wolny czas?

O.J.: Lubię spać (śmiech), jednak córeczka mi na to nie pozwala. Lubię również spacerować i czytać książki. Gdy byłam młodsza, nie lubiłam czytać! To była dla mnie kara. Dziś jestem książkoholikiem, czytam chętnie biografie, książki z przesłaniem i motywacyjne.

KJ.: Dziękuję za spotkanie. Mam nadzieję na kolejne, gdzieś na szlaku spacerowym wokół jeziora.

Organizatorami tego przedsięwzięcia byli: Biblioteka Publiczna Filia w Gościmiu, AKME Ośrodek Wypoczynkowy, sołtys Gościmia Sylwia Słomińska, Stowarzyszenie Alternatywna Gmina.

foto: Urząd Miejski Drezdenko

28953836_909574219225593_4160413953065981041_o 28954174_909574452558903_2259647760709530924_o 28954280_909574492558899_7788022922445602233_o 28954337_909574215892260_272662543636906535_o 28954362_909574355892246_1888325585289656347_o 29064440_909574489225566_7566732062786882915_o 29351722_909574539225561_2498842761391212992_o 29351775_909574322558916_1365017151733953361_o 29352356_909574332558915_1943034558739426033_o 29354553_909574319225583_4709923118401273565_o 29665184_909574205892261_1213426415749515095_o

 

 

 

Brak komentarzy

ZOSTAW KOMENTARZ