1

Życie pasjami ozdabiane

Wykształcenie i praca. Maciej Kurłowicz ukończył Akademię Medyczną w Poznaniu – Wydział Farmacji (1996 – 2001). Od 2004 r. jest kierownikiem Apteki św. Łukasza w Drezdenku, mieszczącej się przy ul. Szkolnej 8. Ukończył również w 2002 r. Marketing Strategiczny na Rynku Farmaceutycznym, na Akademii Ekonomicznej w Poznaniu. Do 2015r. był czynnym nauczycielem Technologii Sporządzania Leków, w Medycznym Studium Zawodowym w Gorzowie Wlkp. W 2014 r. ukończył kierunek fotografii w Wyższej Szkole Nauk Humanistycznych i Dziennikarstwa w Poznaniu.

Tradycja rodzinna. Ojciec Macieja, Jan pracował w Liceum Medycznym w Drezdenku od 1 września 1964 r., ucząc farmakologii, a także okresowo chemii. W ramach zajęć pozalekcyjnych prowadził w latach 1968 – 1970, z grupą chętnych uczennic, kółko fotograficzne. Później w dalszym ciągu doskonalił swoje umiejętności, organizując prowizoryczną ciemnię w piwnicy, pod oddziałem ginekologicznym miejscowego szpitala. Synowie Przemek i Maciek często obserwowali pracę ojca, podziwiając zwłaszcza zdjęcia, których wiele przynosił do domu. Jego zdjęcia zdobiły gablotki, wystawy i gazetki szkolne. Powiększały także zasoby rodzinne, często oglądane przez synów. To już wtedy zrodziła się w Maćku pasja fotografowania, którą doskonalił przez lata, aby dojść do profesjonalnych umiejętności.

W ostatnich latach zorganizował ponad 10 wystaw o różnej tematyce, m.in.: w Drezdenku, Gorzowie, Krzyżu Wlkp., w Poznaniu. Wiele jego pięknych zdjęć wykorzystała „Gazeta Drezdenecka”, z którą współpracuje społecznie od 2013 r. Jego zdjęcia ukazywały się również w Gazecie Lubuskiej, X-Cross’ie, KiF’ie oraz na wielu portalach internetowych. Niedawno, z okazji 700 – lecia miasta, ukończył album „W obłokach Drezdenka”, zawierający ponad 100 fotografii i ukazujący miasto, i okolice z nieco innej perspektywy. Całość dopełniły wiersze ks. Jerzego Hajdugi i Wioletty Kinal, z którymi owocnie współpracuje.

Profesjonalizm fotografowania. M. Kurłowicz kocha fotografowanie i robi to z pasją, i zaangażowaniem. Dotyczy to zarówno sesji modowych, zdjęć portretowych, okolicznościowych czy też reportaży. Bardzo ważną rolę odgrywają na jego zdjęciach wzruszenia i emocje. A wydobywanie stanów wewnętrznych człowieka i przenoszenie ich na fotografię, to sztuka niezwykle trudna i tę sztukę w dużej mierze Maciek już posiada. Z miłości do córki i sztuki fotografowania zrodziła się strona internetowa, dostępna na: jagodaphotosession.com, a w niej wiele różnorodnych zdjęć, które zainteresują nie tylko miłośnika artystycznej fotografii. Fotografie z „nieba”, robione ze swojej paralotni bądź awionetki, dostarczają szczególnych i niezapomnianych wzruszeń. Bardzo lubi także portrety, ale najczęściej fotografuje eventy, czyli różnorodne wydarzenia, głównie kulturalne, z miasta i gminy. Wyjątkową zakładkę na stronie, w jego kolekcji stanowią zdjęcia z serii Fit – sylwetki wysportowanych ciał.

„Zawsze Jego.” Pod takim wspólnym, czyli jednakowo brzmiącym tytułem odbył się spektakl w Teatrze Kotłownia i wystawa najnowszych prac fotograficznych Macieja Kurłowicza.  Po przeczytaniu przez Maćka sztuki „Zawsze Jego” i dyskusji z aktorem Bartoszem Bandurą ustalono temat wystawy, który miał harmonizować z tematyką sztuki. I tak się też stało. A miało to miejsce w niedzielę, 15 kwietnia br., w ramach Światowego Dnia Sztuki. Zebranych serdecznie powitał Tomasz Walczak, wprowadzając zarówno w tematykę sztuki jak i w problematykę wysublimowanych i subtelnych aktów kobiecych. W sumie Maciek przekazał na wystawę 16 zdjęć, z tym że jedno to największe stanowiło tło bacznie obserwowanej akcji, a 15, formatu 40×30, oprawionych w czarno – białe aluminiowe ramki, rozwieszono na ścianach. Wbrew obiegowej nazwie akty te nie pokazują zbyt wiele, a jedynie fragmenty pięknego ciała kobiecego, pozostawiając widzowi sferę domysłów i imaginacji. Spektakl i wernisaż zakończono szczerą dyskusją, przy lampce wina i kawałku smacznego tortu. Wystawa, na życzenie ks. Jerzego Hajdugi, będzie czynna cały miesiąc, licząc od daty wernisażu, w czasie przedstawień teatralnych.

Kolejną wystawę pn. „Moje impresje z lotu ptaka” będzie miał M. Kurłowicz  w maju, w Publicznej Bibliotece Miasta i Gminy im. Józefa Tischnera w Drezdenku. I tu dochodzimy do następnej pasji p. Maćka, tj. do latania na paralotni.

Pasja latania. Pomysł latania zrodził się na jednym z Pikników Lotniczych w Trzebiczu Nowym, organizowanym przez p. Chwaliszów. Początkowo była to wyłącznie sfera marzeń, ale dopiero dzięki ogromnej pomocy Tomasza Grasia i Mariusza Chabiery miał okazję czynić pierwsze próby wzbijania się w przestworza. To oni nauczyli go latać na paralotni i jest im za to bardzo wdzięczny. Wzbijanie się do chmur, przenikanie przez nie (są to wysokości rzędu 300-1500m) daje niesamowite ilości endorfin. Umysł odczuwa ogromną satysfakcję wszystkimi zmysłami, bo… chmury mogą również pachnieć. Początkowo strach przewyższał satysfakcję, ale szybko proporcje zaczęły się odwracać, tym bardziej gdy zaczął zabierać „do nieba” swój ulubiony aparat. Jeśli chodzi o zdjęcia z lotu ptaka, to głównie zainspirował go do ich robienia Kacper Kowalski – również paralotniarz, zdobywca wielu nagród fotograficznych.

Najbliższe plany to ścisła współpraca z wizażystką i stylistką fryzur z Hamburga, z pochodzenia Polką, w dziedzinie fotografii beauty i fashion, czyli ogólnie mówiąc fotografowaniu pięknych kobiet w pięknych makijażach i stylizacjach. Być może ze współpracy zrodzi się kolejny album, czego w imieniu Redakcji serdecznie mu życzę.

                                                Sylwia Czyczyro

_JPS6183 (Copy) _JPS8177 (Copy) _JPS8721 (Copy) _JPS8727 (Copy) _JPS8733 (Copy) DSCN6377 (Copy)

Brak komentarzy

ZOSTAW KOMENTARZ