_JPS9955

„Było mi bardzo miło zacząć tutaj trasę” – wywiad z Dawidem Kwiatkowskim

Jeden z najbardziej oczekiwanych artystów koncertowych w Polsce. Głos młodego pokolenia, idol nastolatek. Dotychczas wydane 4 albumy: „9893”, „Pop&Roll, „Element Trzeci”, „Countdown”. W okresie premiery każdy z albumów Dawida znalazł się w Top 5 najlepiej sprzedających się płyt w Polsce wg OLiS. Kariera 22-latka pokazuje, że warto promować siebie w internecie. Będąc jeszcze nastolatkiem, Dawid Kwiatkowski chętnie prezentował w sieci własne wersje znanych utworów. Szybko dorobił się wielu wiernych i oddanych fanów. Podczas wczorajszego koncertu w Drezdenku, postanowiliśmy skorzystać z okazji i zadać kilka pytań wokaliście.

Kamila Kowalczyk: Pamiętasz, kiedy pierwszy raz wrzuciłeś swój kawałek do sieci? Jak długo pracowałeś na swój sukces?

Dawid Kwiatkowski: Pamiętam, kiedy wrzuciłem swój pierwszy kawałek do sieci i było to dzięki mojemu bratu. On w swoim studio w Paryżu powiedział „Dobra, Dawid, chodź, nagramy Twój pierwszy kawałek”. Oczywiście nie był to mój autorski utwór tylko cover Edyty Bartosiewicz „Ostatni”, dlatego też pojawił się dzisiaj na scenie. Jest to dla mnie bardzo sentymentalna chwila. Ten kawałek będzie ze mną na każdej trasie koncertowej, bo muszę pamiętać, skąd się wziął.

K.K.: Jak wspominasz udział w „Tańcu z gwiazdami”? Zgodziłeś się od razu? Ktoś Ciebie namówił?

D.K.: Nie zgodziłem się od razu. Na początku odmówiłem. Powiedziałem, że kategorycznie nie będę brał w tym udziału, dlatego że sama nazwa mnie odpychała. Nie uważam się za gwiazdę i wiele osób, w tym mój manager mnie namawiali, że jest to dobry ruch do mojej kariery. Po namowach zgodziłem się, jeśli będę tańczył z Janją Lesar, moją przyjaciółką, która jest tam tancerką. Na szczęście pozwolili, bo nie mieli innego wyjścia. (śmiech) Okazało się to najlepszą przygodą w moim życiu.

K.K.: Jak wspominasz The Voice Kids? Castingi, bitwy i finał?

D.K.: Był to dla mnie wielki stres. Wcześniej też byłem jurorem w jednym z programów, ale The Voice to prestiż. To już jest program światowy, gdzie licencja na ten program jest w każdym kraju i bardzo się ucieszyłem, kiedy zaproponowali mi, żebym był jednym z jurorów. Obawiałem się, że nie dam rady merytorycznie. A potem stwierdziłem, że „kurczę, ja swoją karierę zaczynałem cztery, pięć lat temu, czyli mam świeże informacje, jak to wszystko zacząć”. Stwierdziłem, że muszę iść w tę stronę i powiedzieć tym dzieciakom, jak to było, jak oni mogą zacząć. Wspominam to bardzo dobrze i niedługo druga edycja, na którą zapraszam.

K.K.: Twój singiel „Jesteś” powstał w Krynicy Zdrój. Skąd taki pomysł i co się stało, że jest po polsku?

D.K.: Stało się tak, że ta płyta po angielsku była moją zachcianką i chciałem nagrać coś innego. Powstał w Krynicy, dlatego że były tam moje pierwsze obozy muzyczne. Stwierdziłem, że jest to piękne miejsce. Wyjechaliśmy tam, kiedy nie było sezonu w Krynicy, więc nic nas nie rozpraszało. Nawet jak chcieliśmy wyjść na miasto, nie było gdzie. (śmiech) Musieliśmy siedzieć i tworzyć muzykę. Zaraz tam wracamy i tworzymy resztę płyty.

K.K.: Całe dnie spędzasz w studio lub w trasie koncertowej, a jak wygląda zwykły dzień Dawida Kwiatkowskiego?

D.K.: Mój zwykły dzień wygląda tak, że rano idę na siłownię. Potem idę na długi spacer z moim psem (boston terier, jest dzisiaj z nami), spotykam się z przyjaciółmi. Następnie idę do kina, jestem kinomaniakiem. Cały czas siedzę w kinie.

K.K.: Czy mógłbyś nam zdradzić swoje plany na przyszłość? Jakie cele i marzenia ma Dawid Kwiatkowski?

D.K.: Dzisiejszy koncert był pierwszym plenerowym, więc przez najbliższe cztery miesiące, co trzy dni gramy koncert. Na razie skupiam się na tym, żeby robić najlepsze koncerty, a na początku przyszłego roku wydam nową płytę.

K.K.: Jak Ci się podobała drezdenecka publiczność i nasze miasteczko?

D.K.: Wspaniale! Jestem mile zaskoczony. Miasto bardzo dobrze znam od wielu lat. Nawet byłem tu cztery miesiące temu. Z Gorzowa Wlkp. bardzo często jeździłem do Drezdenka, więc miasto jest mi już znane od dawna, ale nigdy tu nie śpiewałem. Było mi bardzo miło zacząć tutaj trasę. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś Pan Burmistrz mnie tutaj zaprosi.

K.K.: My też mamy taką nadzieję. Dziękujemy za rozmowę i życzymy pomyślności w realizacji kolejnych wyzwań.

_JPS0002 _JPS0004 _JPS0008 _JPS0015 _JPS0021 _JPS0026 _JPS0029 _JPS0033 _JPS0037 _JPS9890 _JPS9926 _JPS9936 _JPS9940 _JPS9942 _JPS9944 _JPS9945 _JPS9952 _JPS9959 _JPS9973 _JPS9978 _JPS9979 _JPS9984 _JPS9988 _JPS9993

Brak komentarzy

ZOSTAW KOMENTARZ