32538498_2000774579995833_3799595444640677888_o

AURELIA KOMO-LIBIO MISTRZYNIĄ KETTLEBELL

Okrzyknięta najsilniejszą kobietą w województwie, trenerka i promotorka sportu z odważnikami. Aurelia Komo-Libio po raz kolejny wygrywa. Zdobyła 2 złote medale podczas mistrzostw Europy Kettlebell Sport federacji IUKL na Węgrzech. Czym zauroczył ją świat metalowych kuli? Jakie są jej plany na przyszłość? Czy piękna i silna dziewczyna może być kwitesencją kobiecości i nie boi się, że ją zatraci. O tym wszystkim opowiedziała mistrzyni kettlebell, mieszkająca i trenująca na co dzień w okolicach Drezdenka.

Katarzyna Jenek: Świat odważników kulowych jest zdecydowanie Twoim światem, zdobyłaś kolejny tytuł. Przyjechałaś z mistrzostw ze zwycięstwem.

Aurelia Komo-Libio: Tak, świat odważników jest zdecydowanie mój. Odnalazłam formę zajęć, która sprawia mi wielką frajdę i przynosi mnóstwo korzyści w postaci dobrej formy i sukcesów zawodowych.

K.J.: Czym zaczarowały Cię odważniki, które wyglądem przypominają kule armatnie? Jak to się zaczęło…

A.K.: Odważniki kettlebell to faktycznie była miłość od pierwszego wejrzenia, a raczej podniesienia. Do końca życia zapamiętam tę euforię, której doznałam uczestnicząc pierwszy raz w zajęciach z odważnikami. Znalazłam w końcu taką aktywność, jakiej szukałam, bo takie zajęcia są trochę bardziej wymagające od zwykłego fitnessu i dla mnie dużo ciekawsze. Bardzo szybko pojawiły się moje pierwsze sukcesy, które dodały mi skrzydeł i ostatecznie przekonały mnie do tej aktywności.

K.J.: Wiemy, że kolebką tej dyscypliny jest Rosja i stamtąd pochodzi najwięcej zawodników. W Polsce nadal jest to mało znany i popularny sport, lecz grupa jego  fanów rośnie. Na czym polega magia kettlebell?

A.K.: Faktycznie kettlebell to sport, w którym największe sukcesy odnoszą kraje wschodnie, powodem jest długa tradycja i popularyzacja treningów z kulami. W Rosji ten typ treningu wykorzystywany jest w wojsku i w szkołach. Przejście tam ze statusu amatora do profesjonalisty zajmuje ładnych kilka lat. Jest to sportowa kariera z prawdziwego zdarzenia, zawodnicy są rozpoznawalni na całym świecie, stają się trenerami i przygotowują kolejne pokolenie do startów w zawodach. Stwarza to doskonałe warunki do rozwoju tego sportu, pewnie dlatego Rosja i Ukraina zostawiają resztę Europy i świata w tyle. To od nich przychodzą do nas nowe techniki, zasady i wiedza w tym temacie, kettlebell to ich sport narodowy. Na całe szczęście to wszystko się zmienia i gonimy najlepszych, polscy zawodnicy liczą się na scenie międzynarodowej i coraz częściej stają na najwyższym podium w zawodach międzynarodowych. Mnie bardzo cieszy, że kettle znajdują miejsce i uznanie w różnych typach treningów i wykorzystuje je coraz więcej ludzi. Trening kulami jest po prostu bardzo efektywny.

K.J.: Nie czarujmy się,  istnieje  stereotyp, że kettle nie są najbardziej kobiecą dyscypliną. Czy panie trenujące ten rodzaj sportu mogą się obawiać sylwetki ze zbyt  przerośniętą masą mięśniową i nieatrakcyjnej? Czy magiczna kula deformuje ciało?

A.K.: Wręcz przeciwnie! Zajęcia z kettlami w żaden sposób nie deformują kobiecej sylwetki, tylko ją wysmuklają, ujędrniają, sprawiają, że stajemy się silniejsze i tym samym pewniejsze siebie. Poza tym, że moje ciało jest bardzo sprawne, to uważam że wygląda lepiej niż kilkanaście lat temu, nie widzę żadnych skutków ubocznych uprawiania tego sportu. Kobiety mają inną budowę niż mężczyźni, nigdy nie zbudują męskiej sylwetki, podobnie jak mężczyzna, uczęszczający na zumbę, nie zyska kobiecej urody (śmiech). Umięśniona kobieta, to smukła, sprawna i doskonale czująca się w swoim ciele osoba. Mit i lęk przed nadmiernym umięśnieniem należy włożyć między bajki albo traktować jako wymówkę przed podjęciem działania (śmiech).

K.J.: Ile waży to Twoje szczęście (odważnik), dzięki któremu zdobyłaś tytuł mistrzyni?

A.K.: Moja ukochana kuleczka waży 16 kg albo 32 kg, bo złoto zdobyłam podnosząc dwie kule jednocześnie. Uspokajam, że podczas treningów używamy kul o różnej masie od 2 do 24 kilogramów. Ciężar jest uzależniony od poziomu umiejętności i rodzaju ćwiczenia.

K.J.: Czy można ćwiczyć samodzielnie w domu tę dyscyplinę?

A.K.: Oczywiście, można samodzielnie wykonywać treningi w domu. Potrzebujemy do tego odważnik i nieco przestrzeni. Wcześniej należy zapoznać się z techniką, by obyło się bez kontuzji.

K.J.: Kiedy  jest najlepszy czas, aby rozpocząć treningi?

A.K.: Rozpocząć treningi można w każdej chwili, nie ma określonego wieku, czy poziomu sprawności. Treningi grupowe odbywają się w poniedziałki, środy i piątki na orlikach w Drezdenku o godz. 20.00, a w Starym Kurowie o godz. 18.30. Nie trzeba się umawiać, wystarczy przyjść na trening i przekonać się, jak to działa.

K.J.: Czy kettlebell to jedyna dyscyplina sportu, jaką uprawia Aurelia?

A.K.: Oprócz kettli kocham bieganie, a konkretniej bieganie z przeszkodami. Uwielbiam naturę i kontakt z nią, dlatego bieganie po lesie jest dla mnie równie ważne co treningi siłowe. W biegach ekstremalnych również zdarzało mi się stawać na podium.

K.J.: Jak spędzasz czas wolny, gdyż mam nadzieję, że w Twoim kalendarzu oprócz ciężkich treningów są  zarezerwowane chwile również  na odpoczynek?

A.K.: Wolny czas zazwyczaj planuję tak, by był jak najbardziej aktywny – nie lubię nudy i bezczynności. Mogą to być wycieczki rowerowe, piesze wyprawy, wyjścia do kina, spotkania ze znajomymi, zwiedzanie, czytanie książek, chyba jak każdy.

K.J.: Zdradź nam sekret i powiedz, jakie są kolejne plany i dążenia mistrzyni? 

A.K.: Moje plany na ten rok to Gwardyjskie Mistrzostwa Polski w Dziwnowie w te wakacje, mistrzostwa świata, które odbędą się w październiku na Łotwie. Jest jeszcze kilka startów, np Kettlebell Games w Chorwacji pod koniec czerwca, ale ze względów finansowych nie jestem w stanie we wszystkich uczestniczyć. Z pewnością wystartuję w jakimś biegu z przeszkodami, a jeśli wymyślę coś jeszcze, to na pewno to zrobię.

W imieniu redakcji GD, życzę Aurelii wielu sukcesów w życiu zawodowym i realizacji planów sportowych, oby zawsze stawała na pudle z numerem 1.

foto: Maciej Kurłowicz

32815943_2000774606662497_3820261405634854912_o 32643457_2000774856662472_563137278419927040_o 32634503_2000774589995832_3800282570688561152_o 32531876_2000774783329146_540097227008245760_o 32370954_2000774729995818_8895068069643157504_o

 

Brak komentarzy

ZOSTAW KOMENTARZ