30073529_576268082744280_3949063769941130668_o

Można napisać maturę z fizyki rozszerzonej w gimnazjum

Zdzisław Szproch: Jak to się robi, że młody człowiek, jeszcze gimnazjalista, pisze maturę rozszerzoną z fizyki i ją zdaje?

Marek Szwinto: Zasada jest prosta i zawsze ta sama – najpierw ocena potencjału intelektualnego, później wytworzenie motywacji do pracy, następny krok to podtrzymanie chęci do pracy, by wreszcie doszło do przełamania magicznej bariery. Barierą dla ucznia jest niewiara w to, że potrafi rozwiązać problem, że zadania ze zbiorów maturalnych czy akademickich są dla niego za trudne. Ale jeżeli uda się ją przeskoczyć, problemy rozwiązują się prawie same, zadania przestają być karą za grzechy, a ich rozwiązanie rodzi zarówno satysfakcję jak i przyjemność.

Z.S.: Skoro metoda jest taka prosta, to dlaczego jest niewiele takich spektakularnych wyników?

M.S.: To nieprawda, wyniki są. Drezdenko nie jest absolutnie białą plamą na mapce edukacyjnej naszego województwa. Wystarczy przeglądnąć rezultaty uzyskiwane przez naszych uczniów na różnego rodzaju konkursach organizowanych pod auspicjami Lubuskiego Kuratora, a więc konkursów o największym znaczeniu, i zestawić je z wynikami innych szkół. Mamy tu i laureatów, i finalistów prawie w każdym roku (chodzi o uczniów obu drezdeneckich gimnazjów).

Z.S.: Czy te wyniki są satysfakcjonujące, czy w pełni wykorzystany jest potencjał intelektualny naszej młodzieży?

M.S.: Niestety, nie. O ile stosunkowo szybko można zdiagnozować zdolności ucznia, w zasadzie bez większego wysiłku przychodzi zainteresować przedmiotem, to etap podtrzymywania chęci do pracy, która zanika chwilami zupełnie, jest bardzo trudny. Kluczową rolę odgrywają na tym etapie rodzice i środowisko. Środowisko pominę, by nie wchodzić w rolę psychologa społecznego, ale rolę ojca czy matki w procesie intelektualnego rozwoju dziecka podkreślić muszę. Bez ich mądrego zainteresowania rozwojem dziecka, bez ich słów pocieszenia w chwilach niepowodzeń, bez nieustannego wspierania dziecka i nieukrywaniu tego, że są z niego dumni, nie ma sukcesów.

Z.S.: Kim zatem jest tegoroczny gimnazjalista – maturzysta?

M.S.: To Stasiu Kinal, uczeń III b SP nr 3 Drezdenko (dawne Gimnazjum nr 2). Pracujemy razem od 2 lat w szkole i po szkole, w sumie zebrałoby się wiele godzin pracy. Nie zawsze było kolorowo, ale zawsze wtedy, kiedy wydawało się mu, że nie da rady, że to wszystko nie ma sensu, zaczynało się dziać coś ciekawego w naszej pracy. Faktycznie chłopak zrobił ogromny postęp – napisać maturę z fizyki rozszerzonej to wyczyn. Nie ma jeszcze ogólnopolskich wyników matur, brak jest więc m. in. średniej krajowej, czyli  porównania 35% uzyskanych przez Stasia z wynikiem średnim uzyskanym przez ok. 22 tys. licealistów, ale jestem przekonany, że niewiele będzie on się różnić. W ubiegłym roku było to 40%.

Z.S.: W 2010 r. też była matura w gimnazjum.

M.S.: Była, do egzaminu przystąpiło aż czterech uczniów i też go zdali. Dwaj są tuż przed obroną prac magisterskich (Politechnika Poznańska i Wojskowa Akademia Techniczna), dwaj pozostali inżynierowie przymierzają się do uzyskania magisterium na Politechnice Wrocławskiej i Poznańskiej. Zatem ich praca nie poszła na marne, coś już uzyskali, a co jeszcze zdobędą, zobaczymy.

 

 

Brak komentarzy

ZOSTAW KOMENTARZ

POPULARNE