Bez tytułu

Uwaga! Nadchodzi Dawid Roy

W ciągu dziesięciu ostatnich lat do najlepszych teatrów operowych świata trafia coraz więcej Polaków. Przeglądam repertuar kilku tych scen od Metropolitan Opera, po Covent Garden i wśród głównych wykonawców aż roi się od naszych tutaj nad Wisłą nieznanych artystów polskich. Mariusz Kwiecień, Piotr Beczała, Aleksandra Kurzak, Artur Ruciński, Ewa Podleś, Tomasz Konieczny…

Wymieniłem tych, którzy śpiewają aktualnie na deskach MET, a przecież na innych wielkich scenach także widać wielu Polaków. Choćby Krzysztof Bączyk i Adam Kutny. Podczas pierwszego koncertu usłyszeliśmy Arkadiusza Anyszko i Bartłomieja Kłosa. Wszyscy po koncercie pytali mnie, jak to się stało, że nie umieściłem w folderze ich życiorysów. Wyrobiona drezdenecka publiczność z uznaniem wypowiedziała się na temat obu znakomitych barytonów. I wcale mnie to nie dziwi. Obaj posiadają przepyszne glosy. Już dziś mogę uszczknąć rąbka tajemnicy i zapowiedzieć, że pana Arkadiusza Anyszkę usłyszymy w przyszłym roku dwukrotnie. Najpierw w styczniu zaśpiewa z nami kolędy, a potem usłyszymy go w festiwalu. Tymczasem kolejne talenty pokażą się nam w przyszłym tygodniu. Usłyszymy Weronikę Kujawę, uczennicę pani Iwony Hossy oraz Dawida Roya. O ile panią Weronikę znamy już od dwóch lat, gdyż realizuje z nami kilka projektów, między innymi „Z muzyką klasyczną pod strzechy”, koncert kolęd i oczywiście wystąpiła w festiwalu, o tyle pan Dawid Roy będzie tu po raz pierwszy. Jak zapewnia mnie pani Iwona Hossa, dyrektor artystyczny festiwalu w Drezdenku, ten chłopak, mimo iż ma niewiele ponad 20 lat, posiada piękny głos. Dodam jedynie, że wszyscy polecani przez Iwonę Hossę, bądź Jarosława Bręka śpiewacy budzili wielki podziw naszej publiczności i trochę za szybko opuścili Polskę.

Wrócę do Dawida Roya. Jest uczniem znakomitego Adama Zdunikowskiego i niedawno otrzymał Grand Prix w Konkursie Moniuszkowskim w Białymstoku. Lista sukcesów, jak na tak młodego śpiewaka, jest doprawdy imponująca. Oboje zaśpiewają 16 sierpnia w Drezdenku i 17 sierpnia w Krzyżu Wlkp. Na repertuar złożą się arie i pieśni. Jak zauważyliście Państwo w bieżącym roku trochę łamiemy temat koncertów. Obok arii i pieśni lirycznych brzmią utwory z operetek i musicali. Nie inaczej będzie teraz. Znów usłyszymy arię torreadora z „Carmen”, ale też słynną „Granadę”, „Czardasza” z „Księżniczki czardasza”, a także ulubione duety z oper Mozarta „La ci darem la mano” oraz duet Papageny i Papagena z opery „Zaczarowany flet”. Śpiewakom przy fortepianie towarzyszyć będzie pani Olena Skrok, która występując tu tyle lat może powiedzieć także „to jest mój festiwal”.

 Wiesław Pietruszak

 

Brak komentarzy

ZOSTAW KOMENTARZ

POPULARNE